Samochodem po Słowacji, cz. VI

poniedziałek, 12 sierpień 2013 11:54

W Szczyrbskim Jeziorze kończy się Droga Wolności. Na zachód biegnie jednak Tatrzańska Droga Młodości, która malowniczo wijąc się u podnóży Tatr, doprowadza aż do Liptowskiego Mikułasza.

Początek drogi znajduje się przy skrzyżowaniu w pobliżu potoku Młynica, skąd na prawo odchodzi trasa do centrum Szczyrbskiego Jeziora, po chwili zaś na lewo szosa prowadząca do miejscowości Szczyrba (Štrba). Osada znajduje się w pewnym oddaleniu od Tatr, toteż bezpośrednio z niej nie wychodzą żadne szlaki wysokogórskie, jednakże dzięki drodze jezdnej i legendarnej kolejce zębatej wielu turystów zatrzymuje się właśnie tam, dojeżdżając potem do Szczyrbskiego Jeziora.

Droga Młodości, nosząca numer 538, prowadzi w kierunku północno-zachodnim stromym podjazdem. Po 5,5 km docieramy do potoku Biały Wag (Biely Váh), w pobliżu którego znajduje się parking, przystanek autobusowy „Podbanské Biely Váh” oraz rozdroże szlaków o nazwie Jambrichowo (Rázcestie Jambrichovo). Jest to przede wszystkim punkt wypadowy na Krywań, dokąd prowadzą niebieskie znaki. Można także zielonym szlakiem udać się w stronę Podbańskiej lub wrócić do Szczyrbskiego Jeziora. Taką podróż można odbyć także Tatrzańską Magistralą, oddaloną od Białego Wagu o 1 h 15 min drogi.

Po kolejnych 5,5 km docieramy do parkingu pod ruinami Chaty kpt. Rášu. Jest to dawne Schronisko Ważeckie, które spłonęło w 1999 roku. Nieco dalej, na prawo odchodzi droga prowadząca w stronę parkingu i rozstaju szlaków o nazwie Trzy Studniczki (Tri studničky). Nazwa pochodzi od trzech źródeł znajdujących się w pobliżu. Jest to bardzo dobry punkty wypadowy na Krywań (znaki zielone), a także do Doliny Koprowej (znaki niebieskie), skąd można udać się na Koprowy Wierch, do Doliny Ciemnosmreczyńskiej lub na Zawory i Gładką Prełęcz. Cały czas ze wschodu na zachód biegną czerwone znaki Magistrali Tatrzańskiej, które zahaczają także o Trzy Studniczki.

 

Krzysztof Barcik

Fot. Agnieszka Rosa


Poprzednia część: Samochodem po Słowacji, cz. V
Następna część: Samochodem po Słowacji, cz. VII

Zaloguj się, by skomentować