Samochodem po Słowacji, cz. III

poniedziałek, 22 lipiec 2013 13:52

Niezwykle istotnym osiedlem na terenie miasta Wysokie Tatry są okolice Smokowców, znajdujące się w odległości 36-38 km od Łysej Polany.

Jako pierwsze naszym oczom ukazuje się osiedle Górny Smokowiec (Horný Smokovec). Jest tutaj kilka pensjonatów i hoteli, jednakże bezpośrednio z tego miejsca nie wychodzi żaden szlak. Nieco dalej, na lewo odchodzi droga do leżącego w pewnym oddaleniu od Tatr Dolnego Smokowca (Dolný Smokovec).

Prawdziwe centrum stanowi dopiero miejscowość Stary Smokowiec (Starý Smokovec). Głównym punktem orientacyjnym na mapie miasteczka jest rejon dworców – autobusowego i elektriczki, w pobliżu którego Droga Wolności łączy się z szosą wiodącą do Popradu. Znajduje się tu także parking samochodowy.

Nieco dalej, w pobliżu poczty, swój bieg rozpoczynają szlaki turystyczne. Smokowiec jest punktem wypadowym przede wszystkim na Sławkowski Szczyt (znaki niebieskie), ale warto również pójść w stronę Smokowieckiego Siodełka (Hrebienok) i dalej do Schroniska Zamkowskiego, czy jeszcze dalej, pod Chatę Tery’ego. Odchodzą stąd również żółte znaki wiodące do Doliny Wielickiej.

Wszystkie wymienione szlaki zaraz na początku przebiegają obok stacji kolei linowo-terenowej na Hrebeniok. Przyjemność porównywalna do wyjazdu na Gubałówkę. W pobliżu stacji znajdują się także liczne parkingi, toteż w przypadku braku miejsca w centrum, należy odbić od Drogi Wolności w prawo i szukać właśnie tam.

Sam Stary Smokowiec ma zaledwie 50 stałych mieszkańców. Ruch turystyczny jednak jest tu całkiem spory. W zimie pojawiają się liczni narciarze, którzy mogą szusować na Hrebenioku lub w Ski Centrum Jakubkova lúka.

 

Ostatnią częścią osady jest Nowy Smokowiec (Nový Smokovec). Zatrzymując się w tym miejscu, można zaoszczędzić nieco drogi do Doliny Wielickiej. Żółty szlak wiedzie na całej długości osady równolegle do Drogi Wolności – po prawej stronie.

 

Krzysztof Barcik

Fot. Krzysztof Barcik


Poprzednia część: Samochodem po Słowacji, cz. II
Następna część: Samochodem po Słowacji, cz. IV

1 komentarz

  • Jacek Buraczewski wtorek, 23 lipiec 2013 15:33 napisane przez Jacek Buraczewski

    magiczne miejsce, odwiedzamy je tak często jak tylko się da !!!

Zaloguj się, by skomentować