Odstrzał wilków na Słowacji

poniedziałek, 13 styczeń 2014 09:00

W połowie stycznia skończy się sezon polowań na wilki u naszych południowych sąsiadów. Kwestia odstrzału od lat jest dyskusyjna na arenie środowisk ekologicznych.

Przeciwko protestom ekologów występują gospodarze, hodujący stada owiec. Według nich odstrzały są konieczne, ze względu na ataki wilków na owce, które w ten sposób uczą młode, jak zdobywać pokarm. Dla wilków granice państwowe nie istnieją. Zwierzęta przekraczają umowne linie nie wiedząc, że po jednej stronie podlegają ścisłej ochronie gatunkowej (Polska), zaś po stronie słowackiej, pod pewnymi warunkami mogą zostać zastrzelone.

Wilki zalicza się do stałych mieszkańców Tatr. Ponieważ drapieżniki te prowadzą terytorialny tryb życia, są zwierzętami polsko-słowackimi, nie przynależą ściśle do danego rejonu. W całych Tatrach liczbę występowania wilków określa się jako 2-3 watahy.

Sezon 2012/2013 przyniósł śmierć 130 osobnikom żyjącym na Słowacji, w tym 20 w rejonie ściśle sąsiadującym z Polską. Środowiska ekologiczne wciąż donoszą, że ustalenia limitu odstrzału tych zwierząt są notorycznie przekraczane. Co więcej, ilość osobników żyjąca na danym terenie jest trudna do określenia, ponieważ wilki należą do gatunków przemierzających duże odległości, niezwiązanych ściśle z jednym i tym samym terenem. Z tego względu trudno prowadzić monitoring liczebności populacji wilka na danym obszarze.

Obecnie, na sezon 2013/2014, który właśnie dobiega końca, limit odstrzału zwierząt zmniejszono do 80 osobników (o 50 mniej niż w roku poprzednim). Wprowadzono też inne ograniczenia: zmniejszono rewir, na którym można strzelać do wilków. Zrezygnowano z polowań w strefie obejmującej tereny 25 km od granicy czeskiej, a także na obszarach Natura 2000. Czy to jednak wystarczy?

 

Małgorzata Tomik

Fot. www.publicdomainpictures.net

Zaloguj się, by skomentować