Jak zacząć wspinać się zimą?

wtorek, 29 październik 2013 15:51

Jeśli kilka sezonów prze wspinaliśmy się letnio w tatrzańskim granicie, najwyższy czas spróbować jak smakuje wspinaczkowa zima. Oto kilka porad dotyczących zimowego wspinania.

W zimowe wspinanie będziemy musieli niestety nieco zainwestować. Nie są to małe koszty, ale sprzęt pozostanie na lata. Przede wszystkim musimy kupić odpowiednie obuwie. Powinny to być twarde buty z możliwością podpięcia raków automatycznych. Dodatkowo powinny być ciepłe – jeśli wspinamy się często i nie poprzestajemy jedynie na tatrzańskich ścianach dobrze jest kupić buty z wewnętrznym botkiem. 

Musimy się także zaopatrzyć w nowe raki i czekan. Raki powinny być automatyczne, dobrze trzymające buta. Dla lepszej precyzji stawania można wyposażyć się w monopointy. Jeśli jednak nie będziemy łoić nie wiadomo jakich cyfr wystarczą zwykłe agresywne raki dwuzębne. Zęby raków powinny wystawać za obręb buta około 2.5 cm.  Do zimowego wspinania nie wystarczy nam także czekan turystyczny, musimy wyposażyć się w dziabki – czyli wygięte czekany wspinaczkowe. W zależności od terenu w którym działamy potrzebne nam będą bądź ostrza lodowe bądź mikstowe.

Jeśli chodzi o asekurację podczas prowadzenia dróg to część sprzętu weźmiemy z zestawu letniego tzn. kości, friendy, tricamy, heksy, taśmy i repy, dokupić będziemy musieli igły do traw, buldogi i śruby lodowe. Dodatkowo oczywiście potrzebny nam będzie sprzęt osobisty.

Należy pamiętać, że działamy w warunkach zimowych, dlatego też potrzebny nam jest odpowiedni strój. Koniecznie należy zadbać o utrzymanie ciepłoty dłoni. Warto zainwestować w dobre gora texowe rękawice do wspinania. Na stanowisku dobrze jest zagrzać ręce w łapawicach puchowych. W zanadrzu powinniśmy mieć jeszcze jedną parę rękawic na zmianę. Dodatkowo koniecznie potrzebujemy swetra puchowego – na stanowisku w ziemie bardzo się marznie.

Poza tym potrzebna nam będzie czołówka z zapasowymi bateriami (najlepiej litowymi). Należy pamiętać o tym, że dzień trwa krócej i często może złapać nas noc podczas ostatnich wyciągów, czy podczas schodzenia. Koniecznie należy wziąć ze sobą folię NRC. Ważne są także okulary przeciwsłoneczne – słońce w ziemie od śniegu odbija się kilka razy mocniej.  Dobrze jest wyposażyć się w ABC lawinowe: czyli łopatę, sondę i detektor. Jeśli nie jeździmy często w góry sprzęt lawinowy można pożyczyć.

Wspinaczka zimowa to zabawa dla tych, którzy postawili już kilka kroków w letnim taternictwie. Na pewno potrzebna jest mocniejsza psycha – która pozwala znieść otaczające zimno i nie zawsze korzystne warunki pogodowe. Sprawia jednak niesamowicie dużo radości.

 

Edyta Sadowska

Fot. Krzysztof Pacholak

Oceń ten artykuł
0.00
0
Zaloguj się, by skomentować