Buty wspinaczkowe

niedziela, 21 kwiecień 2013 08:08

Człowiek z natury przyzwyczajony jest do poruszania się w poziomie, wspinaczka skalna wymaga od nas rzeczy zupełnie nienaturalnej, a mianowicie przemieszczania się w pionie.

Do tego typu sportu używamy specjalistycznego sprzętu, którego podstawą są buty wspinaczkowe. W zależności od tego, jaki rodzaj wspinaczki chcemy uprawiać, a także w zależności od osobistych preferencji i wyrobienia technicznego, producenci proponują szeroką gamę butów wspinaczkowych.

Pierwszą różnicą w rodzajach butów wspinaczkowych jest materiał z jakiego wykonana jest podeszwa. Jest to bardzo ważny element butów, ponieważ od rodzaju podeszwy zależy przyczepność i tarcie, często niezbędne przy pokonywaniu trudnych przystawek. Producenci używają następujących rodzajów gum: Vibram, Stelth, Trax, FriXion. Wybór gumy zależy od osobistych preferencji, najlepiej próbować kilku rodzajów i dopasować najlepszy dla siebie.
 
Buty wspinaczkowe możemy podzielić na buty asymetryczne i symetryczne. Dla początkujących zalecane są buty symetryczne, które charakteryzują się przede wszystkim dość twardą podeszwą i nie wymagają od wspinacza nadmiernego wysiłku podczas pokonywania krawądek (małych stopni). Po wytrenowaniu stóp, kiedy jesteśmy gotowi na obciążanie stopy warto zwrócić uwagę na buty asymetryczne, które są profilowane do środka – wygięte. Tego rodzaju buty wspinaczkowe posiadają dość dobrze wyprofilowaną stopę – przez co ułatwiają haczenie, a dzięki wygiętemu czubkowi możliwe staje się stawanie na trudnych i czujnych stopniach zwłaszcza w terenie przewieszonym.
 
Kolejna różnicą jest odmienny sposób zapinania – sznurówki bądź rzepy. Buty wiązane bez wątpienia zapewnią lepszy system mocowania i będą doskonale trzymać stopę, natomiast buty na rzepy w szybszy sposób umożliwią nam ściąganie i zakładanie butów. Tu wybór zależy głównie od osobistych preferencji.

Droga do zakupu idealnych i dopasowanych do danej osoby butów wspinaczkowych jest długa i wymaga przetestowania przynajmniej kilku rodzajów, a przede wszystkim rozmiarów.

 

Edyta Sadowska

Fot. www.weld.pl

Oceń ten artykuł
0.00
0
Zaloguj się, by skomentować