Asekuracja w górach

wtorek, 09 kwiecień 2013 11:01

Podczas wspinaczki niezależnie czy na krótkich drogach w skałach, czy też na wielowyciągowych drogach wielkościanowych, podstawą bezpieczeństwa wspinającej się pary jest asekuracja. Wspinacze połączeni lina wzajemnie odpowiadają za siebie i swoje bezpieczeństwo.

Asekuracja w górach

Wyróżniamy dwa rodzaje asekuracji w zależności od potrzeb: asekuracja dolna i górna. Asekuracja dolna jest to asekuracja w której jeden ze wspinaczy prowadzi. Sytuacja taka wiąże się z tym, że prowadzący ciągnie za sobą linę, którą podczas zdobywania kolejnych metrów drogi wpina w punkty asekuracyjne. W sytuacji kiedy partner prowadzący wychodzi ponad wpinkę (czyli ostatnie wpięcie liny w punkt asekuracyjny) jego partner na dole musi podawać linę i jednocześnie być na tyle uważnym aby podczas ewentualnego lotu prowadzącego szybko ją wybrać.

Dla początkujących zespołów doskonałym sposobem jest asekuracja górna – środowiskowo nazwana na wędkę. Lina w takiej sytuacji przepuszczona jest przez stanowisko na końcu drogi. W takiej sytuacji mamy do czynienia z dużym komfortem psychicznym, związanym ze znacznym w porównaniu z prowadzeniem skróceniem lotów.

Asekurujący musi koniecznie pamiętać o kilku podstawowych zasadach: linę należy obejmować zawsze wszystkimi palcami, nie wolno dopuścić do puszczenia liny – wybieramy linę systemem przełożenia rąk.

Podczas asekuracji niezwykle istotna jest komunikacja między partnerami. Do podstawowych komend zaliczamy: „blok” – komenda wspinającego się i „masz blok” – odpowiedź asekurującego. Oznacza to wybranie liny przez asekurującego i zaciśnięcie w przyrządzie, dzięki czemu partner znajdujący się na drodze może bezpiecznie usiąść w powietrzu. Jeżeli wspinający się chce kontynuować wspinaczkę komunikuje się z asekurującym mówiąc „idę dalej” – asekurujący zwalnia blok. Kolejna komenda to „dół” – po tej komendzie asekurujący zwalnia linę z przyrządu i poprzez przekładanie rąk pod przyrządem opuszcza partnera.

Komunikacja i wzajemne zaufanie partnerów do siebie jest koniecznym elementem stanowiącym o bezpieczeństwie zespołu.

Edyta Sadowska

fot. Krzysztof Pacholak

Oceń ten artykuł
3.00
2
Zaloguj się, by skomentować