Kurs taternicki

czwartek, 28 luty 2013 11:13

Taternictwo jest czymś więcej niż zwykła turystyka górska. Jest pójściem o krok wyżej i dalej. Wraz ze wzrostem trudności wspinaczkowych wzrasta potrzeba doszkalania się w technikach wspinana i asekuracji.

Doskonałym pomysłem na naukę wspinania w Tatrach są kursy prowadzone przez instruktorów Polskiego Związku Alpinizmu.

Etapem, od którego należy rozpocząć zabawę ze wspinaniem jest pełny kurs skałkowy, a zatem zawierający elementy wspinania zarówno na drogach ubezpieczonych, jak i na własnej asekuracji. Podczas takiego kursu słuchacze zaznajamiają się z podstawami teoretycznymi, które później kształtują podczas zajęć praktycznych odbywających się w skałach. Kursy trwają od 6 do 10 dni. Tematyka zajęć w każdej ze szkół wspinaczkowych to przede wszystkim: sprzęt wspinaczkowy, technika wspinania, asekuracja, zjazdy,  samodzielna wspinaczka na drogach ubezpieczonych punktami asekuracyjnymi, jak również na drogach, gdzie trzeba założyć własną asekurację.

Po ukończeniu kursu skałkowego można przystąpić do kursu taternickiego. Jest on dłuższy ponieważ obejmuje 14 pełnych dni szkoleniowych w Tatrach. Zajęcia dzielą się podobnie jak na kursie skałkowym na zajęcia teoretyczne, podczas których przypominana jest wiedza z kursu skałkowego i jednocześnie poszerzana o aspekty dotąd nieomówione. Kolejnym etapem jest praktyka, która jak mówią czyni mistrza. Kursy odbywają się zazwyczaj w dwóch rejonach: Morskiego Oka i Hali Gąsienicowej. Na kursie zgodnie z wytycznymi PZA,  poruszane są następujące zagadnienia: sprzęt i wyposażenie wspinacza, asekuracja (w tym budowanie stanowisk, prowadzenie wyciągu, asekuracja na lodowcach i drogach mikstowych), taktyka wspinania (planowanie dróg, biwakowanie). Zajęcia praktyczne obejmują: przejście dróg wspinaczkowych prowadzących granią, kominem, ścianą. Trudności dróg kursowych osiągają maksymalną wycenę IV w skali UIAA.

Przejście kursów nie gwarantuje stuprocentowego bezpieczeństwa, ale daje solidną podkładkę teoretyczną i praktyczną pozwalającą na samodzielna działalność w górach.


Edyta Sadowska

fot. Jan Ulicki

Oceń ten artykuł
0.00
0
Zaloguj się, by skomentować