Wspinaczka a turystyka górska

sobota, 16 luty 2013 09:00

Wspinanie od zwykłej turystyki górskiej różni się przede wszystkim terenem w jakim uprawiana jest działalność górska, ale także poziomem umiejętności i posiadanym sprzętem specjalistycznym.

Sprawą sprzętu zajmiemy się w osobnym artykule poświęconym szpejowi (sprzęt wspinaczkowy) potrzebnemu wspinaczom zarówno tym początkującym jak i wytrawnym łojantom (wspinaczom).

Przechodząc z turystyki górskiej w fazę wspinaczki – taternictwa, alpinizmu, mówi się także o poziomie umiejętności. Wspinanie w górach jest sięgnięciem o krok wyżej od zwykłej turystyki, ścieżki prowadzą poza wytyczonymi szlakami, mają dużo wyższe trudności przy czym nie są ubezpieczone klamrami czy łańcuchami. By rozpocząć wspinaczkę w Tatrach bądź też innych górach należy w odpowiedni sposób do tego się przygotować.

Ze strony technicznej, najlepiej jest odbyć kurs wspinaczki skalnej, początkowo na drogach ubezpieczonych ( z sztucznymi ułatwieniami zamocowanymi na stałe w ścianie) a także w późniejszym okresie na własnej asekuracji. Kursy oferuje wiele szkół wspinaczkowych,  są one przeprowadzane na skałach zarówno w Jurze jak i na pozostałych obszarach wspinaczkowych. Najlepiej robić je w okresie letnim, przy sprzyjającej pogodzie, aby zdobyć jak najwięcej obycia zarówno ze sprzętem jak i ze skałą. Kolejnym etapem jest kurs taternicki letni, który odbywa się już w Tatrach i podczas którego młodzi adepci wspinania szkolą się tatrzańskich drogach kursowych.

Kolejnym doskonałym pomysłem przed rozpoczęciem sezonu taternickiego jest trening na sztucznych ścianach – panelach. W większych miastach powstaje coraz więcej ścian wspinaczkowych, na których podczas złych warunków atmosferycznych można pod okiem fachowych instruktorów ćwiczyć zarówno kondycję jak i technikę wspinania.

Wspinanie w Tatrach jest krokiem w przód, stanięciem o metr wyżej, wyjściem poza pewien obszar otwarty dla wszystkich. Ale to wejście w pewną mistykę wspinania w górach jest opatrzone koniecznością wysiłku jaki należy w to włożyć. Jak mówi Simone Moro: „Wierzę tylko w Boga, a także w konieczny ciężki, stały i ustawiczny fizyczny trening, aby być szybkim i mocnym w górach”.


Edyta Sadowska

fot. Krzysztof Pacholak

Oceń ten artykuł
0.00
0
Zaloguj się, by skomentować