Schronisko Czerwieniec

Oceń schronisko
3.50
4

Informacje

  • Adres:

    Horská chata pod Náružím,
    obecný úrad Bobrovec

  • Telefon: +421 445 59 69 64
  • Tel. kom.: +421 911 16 36 70

Chata pod Náružím (w jęz. polskim Chata Czerwieniec), znajduje się w Mnichowym Żlebie, w słowackich Tatrach Zachodnich. Po południowo-zachodniej stronie schroniska spływa Mnichowy Potok, a po południowej wznosi się Mnich.

W 1935 r. w okolicy dzisiejszego schroniska zbudowano budynek o nazwie Chata v Medvedzom. Pod koniec II wojny światowej doszło do pożaru wywołanego przez Niemców. Kolejny budynek, stojący w tym miejscu w latach 1962-1968, również zakończył swoje istnienie na skutek pożaru.

Pierwsza budowla na miejscu obecnego schroniska powstała w latach 1969-70. Inicjatorami przedsięwzięcia budowy byli mieszkańcy Bobrowca. Budynek zaadoptowano na potrzeby lokalnego klubu turystycznego. Do jego rozbiórki doprowadzono w latach 1999-2000, po czym odbudowano ponownie. Nowe schronisko jest większe i bardzie przestronne.

Chata pod Náružím jest czynna tylko w lipcu i sierpniu, potem jedynie w weekendy (od godz. 17.00 w piątek do godz. 15.00 w niedzielę). Inny termin należy ustalić telefonicznie z chatarem (Ivan Ogáry). Schronisko dysponuje 30 miejscami noclegowymi, w trzech 10 osobowych pokojach. Koszt wynosi 5 € od os. za noc. Pobyt dzieci do lat 6 jest darmowy, od 6-15 roku nocleg w cenie 3 €. Możliwe jest również nocowanie w jadalni lub na strychu we własnym śpiworze. W budynku działa bufet z napojami i kuchnia turystyczna, toaleta znajduje się poza budynkiem. Obiekt stanowi własność wsi Bobrowiec.

Do schroniska można dotrzeć niebieskim szlakiem z miejscowości Bobrowiecki Wapiennik (ok. 2 h). Wygodnym wyjściem jest również dojazd własnym samochodem do Liptowskiego Mikułasza i stąd do Jałowca (drogowskazy), skąd prowadzi szlak żółty w kierunku Doliny Jałowieckiej do rozdroża (ok. 45 min), dalej szlak zielony (ok. 1 h), w końcu szlak niebieski – do schroniska (ok. 40 min). Chata pod Náružím jest doskonałym miejscem wypadowym na Siwy Wierch, Babki czy do Żarskiego Schroniska.

 

Małgorzata Tomik

Fot. Krzysztof Barcik

Zaloguj się, by skomentować