Tatrzańskie potoki

wtorek, 04 czerwiec 2013 22:03

Kojarzą się z wartkim nurtem, orzeźwieniem i kryształową przejrzystością. Niektóre z nich pojawiają się okresowo, inne obserwujemy płynące z pełną siłą tuż obok szlaków, jedynie zimą ograniczone skutym lodem.

W dawnych czasach część z tatrzańskich potoków służyła pasterzom do pojenia bydła. W ich wodach chłodzili się również pierwsi wspinacze. Dziś przede wszystkim staramy się nie przeszkadzać płynącemu nurtowi, który choć nadal przynosi orzeźwienie w upalne dni, przepędza turystów ze szlaków dolinnych w okresie topnienia śniegów.

Strumienie i potoki płyną w prawie wszystkich dolinach tatrzańskich, ich przyjemny szum bywa towarzyszem na szlakach. Łączną długość stałych, powierzchniowych cieków wodnych w polskiej części Tatr, szacuje się na ok. 175 km, zaś w Tatrach słowackich jest ona ponad pięciokrotnie większa. Choć potoki kojarzą się z wyraźnie silnym nurtem, ich objętość zależna jest od ilości opadów atmosferycznych oraz pór roku – zwiększa się zwłaszcza przy roztopach. Maksymalne objętości wody sięgają nawet do kilkudziesięciu m3/sek. Co ciekawe, ze zróżnicowanych powodów (np. skał ulegającym procesom krasowienia w korytach czy występowaniu luźnych żwirów, głazów i kamieni) potoki często „gubią się” – przepływają nie po powierzchni ziemi, ale systemem podziemnych szczelin i jaskiń.

Potoki biorą swój początek u źródeł, których ilość w Tatrach jest trudno policzalna. Występują głównie na wysokości 900 do 1600 m n.p.m., przyjmuje się, że w polskiej części Tatr jest ich ponad 1000, o zróżnicowanej wydajności. Skład chemiczny wody płynącej w potoku zależny jest od skał koryta, którym przepływa oraz ilości czasu, w którym ma z nimi styczność. Największym spadkiem wśród głównych potoków polskiej części Tatr odznacza się Biały Potok w Dolinie Białego – aż 18,7% (średnio 18,7 m na każde 100 m długości).

Przemierzając północną granicę Tatr, można się spotkać niemal z wszystkimi potokami Tatr polskich: Potokiem Chochołowskim – płynącym dnem Doliny Chochołowskiej, o całkowitej długości ok. 9 km i wodzie czystej pod względem chemicznym i bakteriologicznym; Potokiem Lejowym – wijącym się dnem Doliny Lejowej. Choć ten uważany jest za najmniej ciekawy, nie wszyscy wiedzą, że pod pewnym względem jest wyjątkowy: wyróżnia się kształtem, bardzo przypominającym literę „S”. Kolejnym płynącym cudem jest Potok Kościeliski – o całkowitej długości prawie 8,5 km, cieszący się zainteresowaniem zarówno badaczy, jak i turystów.
 
Idąc dalej, mamy do czynienia z krótkim (ok. 3 km) Potokiem Małołąckim, płynącym dnem Doliny Małej Łąki; Potokiem Strążyskim, płynącym jedną z najbardziej urokliwych dolin tatrzańskich – Doliną Strążyską; Potokiem ku Dziurze, również biorącym nazwę od małej dolinki, którą przemierza. Jednym z najczęściej odwiedzanych jest Potok Biały, zaś o bogatej historii możemy mówić przyglądając się Potokowi Bystra. Najdalej położonym spośród potoków płynących przy Zakopanem jest Potok Olczyski, mający swój początek w postaci Wywierzyska Olczyskiego. Nie zapomnijmy również o uroku tych mniejszych potoków, gdzie wymienić można np. spotykane między Doliną Małej Łąki a Doliną Strążyską: potoki Małego Żlebu, Za Bramką i Suchego Żlebu.

 

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
5.00
1
Zaloguj się, by skomentować