Wiosna pod nogami

poniedziałek, 05 maj 2014 09:43

Wiosna to dla przyrody rewolucja. Ogromny łyk świeżego, nagrzanego już słońcem  powietrza. Kiedy śniegi pomału znikają, gleba zaczyna ubierać swoją wiosenną, jeszcze nieśmiałą, roślinną szatę. I mowa tu nie tylko  krokusach.

Wiosenne kwiaty w Tatrach

Wiosno, ach to ty. Poznajemy Cię po burzliwych incydentach, zmiennym nastroju pogodowym oraz cieplejszych objęciach i lekkim uśmiechu – słońcu. Nieugięta zima co rusz przypomina jeszcze, że wcale nie chce odejść. Ta tegoroczna była jednak słaba, ona tę walkę prawie na pewno przegra. Prawie, bo czasem te wasze przepychanki już nas męczą, na tyle sobie pozwalacie… Tymczasem to wszystko już się zaczęło. Najpierw dywany krokusów, potem elektryczne, naładowane powietrze i ciężkie, burzowe chmury; a potem majówka i lawina turystów. Teraz czas na całą resztę, wiosno, możesz już zdjąć ciężki płaszcz i przebrać się w kwiecistą sukienkę.

Wiosna prowokuje do pojawienia się rośliny, z których wiele gatunków jest endemitami lub nie występuje nigdzie indziej na terenie Polski. Nie tylko rzadkość występowania świadczy o wartości rośliny. Lubimy je za ich piękność, a jednocześnie kruchość i delikatność i sposób, w jaki zdobią tatrzańskie hale i zakamarki, w których wydawałoby się że nic nie może urosnąć i przetrwać. Przyjrzyjmy się z bliska kilku tatrzańskim, wiosennym osobliwościom.

Trudno nie zacząć od wspomnienia o popularnym krokusie, czyli szafranie spiskim. Występuje on zwykle pod postacią „pól krokusich”, w marcu i kwietniu jest jednym z ulubionych obiektów miłośników fotografii tatrzańskiej. Wiosna na łąkach i polanach Tatr kojarzy się dzięki niemu głównie z kolorem fioletowym. Patrząc uważnie pod nogi, możemy natknąć się na inne cuda: na przykład pierwiosnkę wyniosłą. Roślina ta szczególnie lubi wilgoć, rośnie więc na łąkach, polanach czy brzegach lasów; upłazach, między skałkami czy wśród ziołorośli. Jest na tyle dużą rośliną, że nawet średnio spostrzegawcze oko powinno dostrzec żółty kolor jej kwiatów. Rośnie często na wapieniu i na granicie, a w Tatrach pierwiosnkę spotkać można także w piętrze hal, nawet na wysokości około 2000 m n.p.m.

Przy brzegach ścieżki szlaku często rośnie lepiężnik biały. Ta niepozorna roślina o białawo-zielonych kwiatach lubuje się w wilgotnych i zacienionych miejscach (np. Dolina Strążyska, Dolina Kościeliska). Zwykle ukazuje się już w marcu, wypuszczając spod ziemi liczne grube pąki kwiatowych koszyczków, porównywanych często wyglądem do małych, zielonawobiałych kalafiorków. Idąc dalej, spostrzegawcze oko może natrafić na urdziki karpackie. To rośliny i małych, „szarpanych” fioletowych kwiatach. Urdzik jest endemitem zachodniokarpackich co oznacza, że występuje tylko w tym rejonie (Tatry, Babia Góra i nieliczne stanowiska na Pilsku, Policy, w Gorcach i Pieninach). Zwyczajowo nazywa się go jaślinkiem; kwitnie od kwietnia do lipca.

Szczęściarze dostrzegą również intensywnie lazurowoszafirowe kwiaty goryczki wiosennej, która lubi podłoże wapienne na halach i łąkach. W Tatrach najwyższym miejscem gdzie rośnie jest Krzesanica w Czerwonych Wierchach (2123 m n.p.m.). To tylko niektóre z przedstawicieli tajemniczego świata roślin, który mijamy wędrując po szlakach. Wszystkich gatunków nie sposób wymienić. Rozglądajmy się jednak bystrym okiem, może wśród traw czy skał dojrzymy jeszcze sasankę alpejską, pierwiosnkę maleńką, kuklika górskiego, kaczeńce (knieć błotną górską), kwitnącego wawrzynka wilczełyko, goryczkę klusjusa i tak dalej, i tak dalej na tyle, na ile wiosna się objawi w postaci szaty roślinnej.

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

1. (zdjęcie główne) Pierwiosnka wyniosła
2. Szafran spiski
3. Podbiał pospolity
4. Gęsiówka alpejska

Oceń ten artykuł
4.50
2
Zaloguj się, by skomentować