Tatrzańskie śpiochy

sobota, 04 styczeń 2014 09:00

Spośród czterech pór roku najtrudniejszą dla zwierząt tatrzańskich jest z pewnością zima. Sposób przygotowania do niej i tryb przejścia przez ten niełatwy czas, często warunkuje przetrwanie danych osobników.

Które zwierzęta zapadają w sen zimowy?

Zima nie jest jednak dla zwierząt niczym nadzwyczajnym. To raczej jej znacznie opóźnione przyjście lub odejście może namieszać w naturalnym kalendarzu u gatunków, które od wieków przystosowują się do jesiennego gromadzenia tłuszczu czy zapadania w sen zimowy. Najbardziej znanymi tatrzańskimi śpiochami są, rzecz jasna, niedźwiedź i świstak, główni bohaterzy tej krótkiej rozprawy.

Inne zwierzęta, np. jelenie, nie pozwalają sobie na luksus „leżakowania”. Długa i ostra zima wymaga ich interwencyjnego dokarmiania przez pracowników TPN, którzy w ten sposób zapobiegają opuszczaniu granic parku przez zwierzęta. Ssaki, które nie zapadają w sen zimowy, zmieniają futro na gęstsze, o dłuższym włosiu, często kolorystycznie bardziej dopasowanym do kanonu barw zimy. Jelenie często padają ofiarą wilków, które zimą gustują w polowaniu na te właśnie zwierzęta. Tymczasem świstaki śpią, tak przegapiając zimowe oznaki koła życia , toczącego się w granicach ekosystemu tatrzańskiego.

Żeby przetrwać zimę, zwierzęta tatrzańskie zapadające później w sen, przygotowują się do niej w specyficzny dla nich sposób. Niedźwiedziom często zdarza się żerować w pobliżu szlaków turystycznych, czy w starych sadach szukać resztek opadłych owoców. Świstaki natomiast jako znane tatrzańskie żarłoki, potrafią nawet podwoić swoją masę ciała.

Sen niedźwiedzia a sen świstaka

Sen zimowy, w który w końcu zapadają świstak i niedźwiedź różni się od siebie. Może być tzw. snem płytkim lub hibernacją – snem głębokim. Wbrew powszechnym opiniom, niedźwiedzie nie należą do zwierząt charakteryzujących się tym drugim. Nie wybudzają się powoli (jak np. jeż), lecz gwałtownie i szybko. W Tatrach, w zależności od zimy, do pozasezonowych przechadzek niedźwiedzi nie dochodzi bardzo często, gdyż zakładają swoje gawry głównie w górnych partiach reglowych, głębokie warstwy śniegu izolują więc zwierzę od odczuwania intensywnych, kilkudniowych zmian temperatury.

Świstak zdecydowanie woli, a nawet musi przespać całą zimę. Przypadkowe wybudzenie się tych zwierząt może prowadzić do przedwczesnej utraty zapasu tłuszczu i ostatecznie uniemożliwić przetrwanie takiego osobnika do wiosny.

W obu przypadkach snu zimowego następuje obniżenie tempa metabolizmu, więc i ciepłoty ciała. Zmniejsza się ilość skurczów serca i liczba oddechów. W czasie spoczynku zimowego różnica temperatury ciała wynosi tylko kilka stopni, hibernacja zaś powoduje znacznie większy spadek ciepłoty. Długość snu u poszczególnych zwierząt jest różna, uzależniona od gatunku, temperatury otoczenia i specyfiki danej zimy. Wliczając w konkurencję śpiochów sztandarowych, może być dla nas zaskoczeniem, że w najdłuższy sen zimowy zapada mały, niepozorny gryzoń – popielica. To rzadkie w Tatrach zwierzę potrafi przespać nawet do 9 miesięcy.

Małgorzata Tomik

Fot. tapeciarnia.pl

Oceń ten artykuł
2.75
4
Zaloguj się, by skomentować