Mnich

Lokalizacja:Tatry Wysokie
Wysokość:2068 m
 
Uwaga! Miejsce niedostępne znakowanym szlakiem!

Mnicha nie trzeba przedstawiać. Ostra, samotna turnia – dumnie wystająca z Doliny Rybiego Potoku, w okolicach Morskiego Oka, to od dawien dawna natchnienie poetów i mekka wspinaczy. Respekt i pożądanie budzi zwłaszcza jej północno-wschodnia ściana, niemalże pionowo opadająca w dół na głębokość ok. 250 m. Góra – a zwłaszcza – rzeczona ściana, przez długi okres uchodziły za niezdobyte. Pierwszego wejścia na szczyt dokonali Jan Gwalbert Pawlikowski i Maciej Sieczka w 1879 lub 1880 roku. Było to na tyle przełomowe wydarzenie, że wielu znawców uważa je za początek taternictwa. Wschodnia ściana Mnicha padła dopiero w 1942 r. Zresztą, z okresem drugiej wojny światowej wiąże się ciekawa historia. W 1941 r. Niemcy przytwierdzili do Mnicha drewnianą swastykę, która miała przypominać turystom przybywającym nad Morskiego Oko o hitlerowskiej dominacji nad polską ziemią. Jednakże podczas wspinaczki dwójka polskich taterników poluzowała mocowania znaku. Pewnej nocy, podczas wichury, znak spadł i roztrzaskał się o skały – co niewątpliwie miało znaczenie bardzo symboliczne. Na Mnicha nie prowadzi żaden znakowany szlak, jednakże panuje tu spory ruch taternicki. Najprostsze drogi, jak „klasyczna” czy „przez płytę”, służą dziś początkującym wspinaczom jako przetarcie przed trudniejszymi, takimi jak „wariant R”. Tak czy inaczej, aby stanąć na wąskimi wierzchołku Mnicha i uczynić to legalnie, należy mieć doświadczenie, sprzęt wspinaczkowy i stosować się do zasad uprawiania taternictwa w polskiej części Tatr. Góra nie wybacza błędów – o czym świadczyć może duża liczba, trudnych technicznie, akcji ratunkowych Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na atak szczytowy decydują się jedynie zaprawieni w bojach, natomiast prawie każdy z przebywających w okolicy turystów zastanawia się nad pochodzeniem i znaczeniem nazwy „Mnich”. Według legendy, w słowackim Czerwonym Klasztorze żył niegdyś pewien zakonnik, któremu marzyło się latać jak ptak. Zbudował więc specjalną machinę i wyruszył ze szczytu Trzech Koron nad Morskie Oko, aby spełnić swoje marzenia i zaimponować pewnej kobiecie. Po odbyciu lotu on został jednak ukarany przez Boga za igranie z siłami natury. Zginął od uderzenia piorunem, po śmierci zamieniając się w skałę, która do dziś stoi nad brzegiem Morskiego Oka. Warto dodać, że istnieją również inne wyjaśnienia – natomiast nie ulega wątpliwości, że góra przypomina kształtem zakapturzonego mnicha i stąd jej nazwa.

Oceń:
4.85
8