Od wychłodzenia do hipotermii

poniedziałek, 14 październik 2013 23:20

Im niższa temperatura otoczenia i dłuższy czas przebywania w nim, tym większe prawdopodobieństwo, że dana osoba ulegnie wychłodzeniu, które w swoich kolejnych etapach może nieść katastrofalne skutki.

Wychłodzenie organizmu w górach

Wychłodzenie organizmu i odmrożenia, co może wydawać się nieco szokujące, zdarzają się również w temperaturze powyżej 0 st. Oczywiście – uwzględniając wiele aspektów, takich jak stan danej osoby (np. wyczerpanie, schorzenia towarzyszące, przyjmowanie leków antydepresyjnych i uspokajających, niedożywienie, nadmierne spożycie alkoholu), wilgotność powietrza, nasilenie wiatru, nieadekwatny do temperatury ubiór, a także wiek (osoby starsze i dzieci gorzej znoszą dłuższe przebywanie w niskich temperaturach). Bardzo istotnym czynnikiem jest długość przebywania na chłodzie i to, czy dana osoba porusza się, czy dłuższy czas pozostaje w bezruchu. Gdy dochodzi do zbyt szybkiego ochłodzenia organizmu w stosunku do zdolności wytwarzania ciepła i temperatura ciała spada poniżej 35 st. – mówimy o hipotermii.

Generalnie wyróżnia się trzy, następujące po sobie stadia wychłodzenia. Pierwsze z nich nazywane jest okresem obronnym. Temperatura ciała wynosi w nim około 36-34 st. Z obserwowalnych objawów, u osoby wychłodzonej do pierwszego stadium, występują silne dreszcze, sinienie warg, przyspieszone tętno i oddech, a także „gęsia skórka”. Przy lekkich objawach (zimne ręce, stopy, niepokój, lekkie zawroty głowy, osłabienie mięśni) osoba w pierwszym stadium wychłodzenia wciąż jeszcze jest w stanie sobie pomóc.

Głębsze fazy hipotermii

O drugim stopniu wychłodzenia mówimy, kiedy temperatura ciała danej osoby wynosi około 34-27 st. Należy być czujnym obserwatorem, by nie przeoczyć coraz groźniejszych – choć mniej widocznych objawów. Osoba w drugim stopniu wychłodzenia jest apatyczna, zobojętniała. Wymaga już pomocy ze strony innej osoby. Wraz ze spadkiem temperatury ciała, ustaje drżenie z zimna, pojawiają się natomiast kurczowe drętwienia mięśni. Oddech staje się coraz bardziej płytki i powolniejszy, dochodzi nawet do przerw w oddychaniu. Jednocześnie zwalnia się tętno, dochodzi do zaburzeń rytmu serca. Osoba w drugim stadium wychłodzenia przestaje odczuwać ból, ostatecznie zapadając w sen. Kiedy temperatura ciała spadnie poniżej 30 st., w większości przypadków następuje utrata przytomności.

Przy jeszcze niższej temperaturze ciała dochodzi do letargu. Utrzymuje się brak przytomności, zdrętwienie mięśni zmienia się w ich wiotkie porażenie. Źrenice osoby w tym stadium hipotermii są sztywne, tętno niewyczuwalne, ustają czynności życiowe. Jeżeli do tego stadium nie przystąpi się do reanimacji, najpewniej nastąpi zgon.

Jak postępować z wychłodzonym organizmem?

Dla pocieszenia: drugi i trzeci stopień wychłodzenia ma miejsce najczęściej w przypadku długotrwałych wypraw górskich. Przeciętni turyści zazwyczaj narażeni są na wychłodzenie i odmrożenia pierwszego stopnia. Jak należy postępować w takiej sytuacji? Osobie w stanie wychłodzenia należy podać ciepły i słodki napój (ale nie alkohol), zapewnić sporą ilość płynów. Nie należy poszkodowanemu pozwolić palić. Ponadto należy zdjąć zimne i mokre ubrania i buty, ogrzać dodatkową odzieżą, zastosować koc termiczny, odizolować od wiatru, a także zapewnić psychiczne wsparcie, obserwując stan wychłodzonej osoby (jeżeli się nie poprawi, wzywamy pomoc).

Gdy stan osoby pretenduje na stopień drugi wychłodzenia, należy bezzwłocznie wezwać pomoc i co najważniejsze: unikać wszystkich zbędnych ruchów poszkodowanego. Występujących odmrożeń nie należy pocierać ani zanurzać w ciepłej czy gorącej wodzie. Należy zapobiec spadkowi temperatury o kolejne stopnie, podkurczyć nogi poszkodowanego. Ciepłe, słodkie napoje podajemy tylko, gdy osoba jest przytomna.

Gdy nastąpi utrata przytomności, należy postąpić tak jak w przypadku drugiego stadium, nie podając poszkodowanemu żadnych płynów. Jednocześnie należy badać oddech i dodatkowo tętno u nieprzytomnego, (przez minutę). Jeżeli stwierdzimy brak oddechu i tętna – pierwsze trzy minuty przeznaczamy na wentylację, aby ogrzać od wewnątrz ciało poszkodowanego. Po ponownym badaniu, w przypadku ich braku, należy niezwłocznie przystąpić do resuscytacji, nie poddając się brakiem poprawy stanu poszkodowanego – gdyż niezwykle trudno osobie niedoświadczonej stwierdzić zgon przy stanie ofiary hipotermii.

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
0.00
0

1 komentarz

  • kamil grab czwartek, 17 październik 2013 12:28 napisane przez kamil grab

    co przedstawia to zdjęcie ? :)

Zaloguj się, by skomentować