Męczące zakwasy

czwartek, 03 październik 2013 13:51

Przed nami tydzień urlopu w Tatrach. Plany najwyższych lotów, codzienne łazikowanie, wspinanie, codzienny ruch. Co zrobić, aby tego czasu nie uprzykrzyły nam zakwasy?

Zakwasy po górach

Każdy z nas pewnie nieraz miał do czynienia z bolącymi mięśniami. Szczególnie bolą kiedy w górach dobre warunki, a my nie możemy się zwlec z łóżka. Jak radzić sobie z zakwaszonymi mięśniami? Spróbujemy coś poradzić.

Z teoretycznego, a dokładniej z medycznego punktu widzenia z zakwasów należy się cieszyć. Ból, który pojawia się po wysiłku fizycznym związany jest z mikrourazami w mięśniach. Nie są one groźne dla zdrowa, a wręcz potrzebne i zbawienne dla naszej wytrzymałości, ponieważ organizm mikrourazy regeneruje i to z naddatkiem. Czy poza wmawianiem sobie, że „jak boli, to rośnie” możemy jeszcze jakoś poradzić sobie z bólem?

Zasada jest jedna – szyba reakcja i odpowiednie przygotowanie. Jeśli wiemy, że przeciążyliśmy organizm, a na drugi dzień mamy zaplanowaną kolejną „wyrypę”, trzeba działać szybko i skutecznie. Po wysiłku bardzo ważne jest rozciąganie. Krótki streching możemy zrobić zaraz po zejściu ze szlaku. Porozciągajmy chwilę te parte mięśni, które używane były najmocniej podczas wysiłku. Dobrze wykonując ćwiczenia poczujemy lekki opór w przykurczonych mięśniach.

Bardzo dobrym pomysłem jest także zafundowanie sobie po wysiłku sauny, bądź też gorącej kąpieli lub prysznica. Jeśli wiemy, że na drugi dzień nasze zakwaszone mięśnie uniemożliwią nam aktywność fizyczną, dobrze jest zaopatrzyć się w aptece w maść rozgrzewającą i wetrzeć ją w nadwyrężone parte mięśniowe. Rozgrzanie mięśni w saunie, gorącej kąpieli czy też maścią powoduje usuniecie z nich toksycznych produktów takich jak kwas mlekowy.

Na zakwasy pracujemy także na długo przed wysiłkiem przede wszystkim przez złą dietę. Ważne jest, abyśmy spożywali dużo owoców i warzyw, szczególnie tych bogatych w żelazo, które jest odpowiedzialne za transport tlenu w organizmie. Dobrze jeśli nasza dieta opierać się będzie na produktach niskotłuszczowych. Konieczne jest także odpowiednie nawodnienie organizmu zarówno poprzez picie wysokozmineralizowanej wody, jak również soku z wiśni. Niepotwierdzone dotąd przez naukowców, choć często praktykowane, jest wypicie po treningu piwa (oczywiście w symbolicznych ilościach).

Najlepszym jednak sposobem na zakwasy, pomimo bólu, jest ruch. Oczywiście nie zaleca się ciężkich treningów czy długich, wytrzymałościowych tras, ale restowy spacer na pewno pomoże. A ciągłe wmawianie sobie, że zakwasy przynoszą nam same korzyści powinno nam skutecznie pomóc w walce z bólem.

Edyta Sadowska

Fot. Flickr.com

Oceń ten artykuł
4.00
9

6 komentarzy

  • Piwosz poniedziałek, 29 czerwiec 2015 16:55 napisane przez Piwosz

    A właśnie że białka znajdziesz w piwie ;)
    Szczególnie w tym niefiltrowanych, mętnych i niepasteryzowanych ;)

  • szrach poniedziałek, 23 marzec 2015 20:12 napisane przez szrach

    Sratatata... nikt nie wie na 100 % czym są zakwasy.. jedni piszą o kwasie mlekowym, inni o mikro urazach, jednak, lekarze, rehabilitanci i trenerzy nie są zgodni w zeznaniach. Co prawda sauna i piwo pomagają. Odpowiedni rytm oddechu.. niejako nad miarę w trakcie wysiłku też pomaga..
    Zakwasy w górach na drugi dzień przeszkadzają tylko przez około jedną godzinę marszu w dniu następnym... większym problemem zazwyczaj jest ogólny brak formy... czyli wydolności krążeniowo oddechowej.

  • szrach poniedziałek, 23 marzec 2015 18:21 napisane przez szrach

    Sratatata... nikt nie wie na 100 % czym są zakwasy.. jedni piszą o kwasie mlekowym, inni o mikro urazach, jednak, lekarze, rehabilitanci i trenerzy nie są zgodni w zeznaniach. Co prawda sauna i piwo pomagają. Odpowiedni rytm oddechu.. niejako nad miarę w trakcie wysiłku też pomaga..
    Zakwasy w górach na drugi dzień przeszkadzają tylko przez około jedną godzinę marszu w dniu następnym... większym problemem zazwyczaj jest ogólny brak formy... czyli wydolności krążeniowo oddechowej.

  • KRZYSFOTO poniedziałek, 23 marzec 2015 14:19 napisane przez KRZYSFOTO

    eeee tam...piwo najlepsze !!

  • Niklewicz niedziela, 22 marzec 2015 20:59 napisane przez Niklewicz

    Po prostu trening przez cały rok i zakwasów nie będzie!

  • Ania niedziela, 20 lipiec 2014 12:47 napisane przez Ania

    Zakwasy, czyli nadmiar kwasu mlekowego w mięśniach jest usuwany maksymalnie w kilka godzin po wysiłku. Ból, jaki czujemy na następny dzień to nie są zakwasy, tylko tzw. DOMS, czyli zespół opóźnionego bólu mięśniowego. Mięśnie muszą się odbudować, a do tego potrzebują białka, a tego nie znajdziemy ani w owocach ani tym bardziej w piwie.

Zaloguj się, by skomentować