Tatrzańskie wyrypy

wtorek, 12 listopad 2013 11:21

Są w Tatrach szlaki krótkie, kilkugodzinne - są też wyrypy – wielogodzinne kilkunastogodzinne, kilkudniowe. W jaki sposób przygotować się do długich?

Jak przygotować się na wyrypę?

Na każdą wycieczkę w góry należy się odpowiednio przygotować. Inaczej jednak będą wyglądać nasze przygotowania do kilkugodzinnego wyjścia w góry z zaplanowanym odpoczynkiem w schronisku, inaczej do wielogodzinnego marszu na trasie, którego nie stoi żadna przyjazna człowiekowi chata.

Zanim wybierzemy się w długie trasy powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie czy damy radę. Na jakim poziomie jest nasza kondycja? Czasem warto odpuścić wyrypę jeśli wiemy, że nasz organizm może nie podołać wysiłkowi, który jest potrzebny do przejścia wyznaczonej drogi. Może lepiej popracować kilka miesięcy nad poprawą naszej górskiej wytrzymałości i dopiero wtedy, gdy będziemy pewni naszej kondycji porywać się na tatrzańskie wyrypy.

Po drugie należy dokładnie zapoznać się z planowaną trasą przejścia. Koniecznie powinniśmy posiadać ze sobą mapę. Poznać dokładnie wszystkie miejsca, które mamy przejść. Spróbować obliczyć sumę podejść jakie będziemy musieli pokonać. Ważne jest by sprawdzić możliwe ścieżki zejściowe byśmy podczas wędrówki mieli możliwość odwrotu. Należy także sprawdzić czy na trasie są schroniska, ponieważ od tego zależy wyposażenie naszego plecaka. Dodatkowo należy pamiętać, że na tak długim szlaku będziemy potrzebować sporą ilość wody, koniecznie trzeba zatem sprawdzić czy na trasie mamy możliwość uzupełnić butelki, czy też będziemy musieli zabrać na plecy zapas wody na całą wędrówkę.

Przed wyruszeniem koniecznie należy sprawdzić jak wyglądają prognozy pogody, lepiej żeby załamanie nie dorwało nas w jakimś trudnym miejscu. Góry mogą poczekać, a my wymarzoną trasę możemy zrobić w innym terminie.

Jeśli chodzi o plecak – to niestety nie będzie on lekki. Przede wszystkim woda – należy zabrać ze sobą zapas na wszystkie te godziny. Następnie jedzenie: osobiście proponuje zabrać ze sobą liofilizaty – z uwagi na ich niewielką wagę i zawartość energetyczną. Dobrym pomysłem są rodzynki – które dają mnóstwo energii, suszone banany, orzechy. Koniecznie należy wziąć czekoladę. Osobiście odradzam zabierania ze sobą konserw i tego typu ciężkiego jedzenia – gdyż w połowie drogi będziemy je przeklinać.

Długie tatrzańskie trasy to ogromne wyzwanie dla człowieka. Jest w nich coś z ciągłej walki – początkowo o każdy kolejny szczyt, a momentami o każdy kolejny krok. Jednak radość z ukończonej trasy jest tak ogromna, że człowiek zapomina o całym wysiłku.

Edyta Sadowska

Fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
4.25
7
Zaloguj się, by skomentować