Herbata na szlaku

sobota, 09 marzec 2013 14:15

Nie ma nic bardziej rozgrzewającego podczas zimowych wędrówek niż kubek gorącej herbaty, która nigdzie nie smakuje tak dobrze jak na szczycie upragnionej góry.

Termos z herbatą w górach

Rynek oferuje nam całą masę termosów. Jak odróżnić te dobre od tych, które po kilku godzinach trekkingu zaserwują nam ice tea? Oto kilka wskazówek:

Kiedy już zdecydujemy jaka pojemność jest nam potrzebna: (dostępne od 0,5 l do 2 l), warto zwrócić uwagę na dane odnoszące się do czasu utrzymywania ciepła, które zazwyczaj podaje producent. Bez wątpienia ważnym elementem termosu jest korek. Jego rodzaj jest o tyle ważny, że przy odkręcanych korkach tracimy dużą ilość ciepła podczas nalewania gorących płynów, co powoduje szybsze wychładzanie zawartości. Najlepszą opcją, choć nie wolną od wad, są zatem korki typu „one touch”. Niestety za każdym razem należy strzepnąć zawartość płynu pozostającą pod uszczelką. Dodatkowym gadżetem, równie przydatnym jeżeli stawiamy na jak największy minimalizm bagażu, jest kubek zakręcany na termos (niektóre modele wyposażone są w dwa kubki). Może on nam posłużyć do przyrządzania różnych posiłków – nie potrzebujemy dodatkowego. Dobrym rozwiązaniem jest także dodatkowy uchwyt bądź też pokrycie gumą części termosu, co umożliwi nam trzymanie go w rękawicach i nie dopuści do jego wyślizgnięcia.

Warto dokupić izolujący pokrowiec z pianki, co bez wątpienia polepszy działanie termosu.

Przed zrobieniem właściwego ciepłego płynu do termosu należy wlać trochę wrzątku i zakręcić go. Dopiero po kilku chwilach, gdy wnętrze jest już ogrzane, wylewamy wrzątek i robimy pyszną herbatkę.

Edyta Sadowska

fot. flickr.com

Oceń ten artykuł
3.00
2
Zaloguj się, by skomentować