Tatry w zimie - poradnik turysty, cz. II

piątek, 05 grudzień 2014 08:00

Każdej zimy w Tatrach schodzą lawiny. Jedne z nich są drobne – inne zaś potężne, zdolne niszczyć wielkie połacie lasu, a także budynki. W zależności od pogody, nachylenia i wystawy stoku, a także rodzaju śniegu i czynników ludzkich – prawdopodobieństwo lawiny może być bardzo różne.

Lawiny w Tatrach

Zarówno w Polsce, jak i na Słowacji obowiązuje się pięciostopniowa skala zagrożenia lawinowego, przy czym stopień 1. uważa się za najniższy.

Niemniej jednak należy zapamiętać pewną ważną rzecz: nie ma czegoś takiego jak „bezpieczny stopień zagrożenia lawinowego”! Nawet przy „jedynce” w określonych warunkach zejść może lawina, której skutki mogą okazać się tragiczne. Co więcej, statystyki pokazują, że najwięcej wypadków zdarza się właśnie przy niższych stopniach zagrożenia, gdy w góry wybiera się większa liczba osób, nieraz wierzących, że jest tam „w miarę bezpiecznie”.

Niezależnie od stopnia zagrożenia absolutnie należy zaopatrzyć się w zestaw lawinowy. Mimo apeli, próśb i spadających cen wciąż niewiele osób to robi, a różnica w czasie poszukiwań osoby z detektorem i osoby go nieposiadającej jest ogromna – w wielu przypadkach kluczowa dla przeżycia.

Ze względu na lawiny w zimie nie powinno się chodzić po górach samemu. Jeśli zdarzy się wypadek lawinowy pomoc drugiej osoby jest niezbędna. Z tego powodu też osoby podróżujące razem powinny zachowywać cały czas między sobą dystans, ażeby ograniczyć prawdopodobieństwo, że w razie zejścia lawiny pod śniegiem znajdą się wszyscy.

Krzysztof Barcik

Fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
5.00
4
Zaloguj się, by skomentować