Żywność liofilizowana

niedziela, 07 kwiecień 2013 10:35

Nieraz stając przed spakowanym plecakiem zastanawiamy się co w nim tyle waży. Faktem jest, że umiejętność pakowania oraz dobierania sprzętu do potrzeb wycieczki jest niezmiernie potrzebną umiejętnością górskiego turysty.

Człowiek - żeby żyć musi jeść – jak zatem przygotować zaplecze żywnościowe na dłuższą wędrówkę? Doświadczenia wyprawowe w połączeniu z wiedzą z zakresu dietetyki pozwoliły w jednym opakowaniu zawrzeć wszystkie potrzebne składniki odżywcze, jednocześnie w skrajny sposób zmniejszając ich wagę. To cudo na miarę współczesnych czasów to - żywność liofilizowana. Proces liofilizacji miał pomóc przygotowaniom wyżywienia dla astronautów i wojska.

Jest to żywność która poddawana procesom sublimacji, pozbawiana jest wody, dzięki czemu stanowiąc maksymalnie 10 % wagi pierwotnej nie obciąża plecaka.  Liofilizaty wystarczy zalać gorącą wodą, aby zamieniły się w pełnowartościowy i dobrze przyswajalny posiłek. Producenci prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowego i smaczniejszego menu z torebki, możemy zakupić nawet jajecznicę z cebulą na śniadanie, krem cebulowo-porowy jako zupę, schab w sosie z zielonego pieprzu na drugie danie, a na deser mus czekoladowy.

Często zadawane są pytania czym różni się żywność liofilizowana od przysłowiowej zupki chińskiej. Otóż przede wszystkim jest wzbogacona o wiele mikroelementów i dostarcza znacznie więcej energii, tak potrzebnej przy uprawianiu sportów związanych z dużym wysiłkiem. Dla przykładu danie liofilizowane średniej porcji to ok. 300 kcal, kiedy gorący kubek to zaledwie 80 kcal. Dane mówią same za siebie.  Dzięki temu, że dania liofilizowane pakowane są w hermetyczne opakowania możliwe staje się ich długie przechowywanie.
 
Ze stwierdzeniem, że dania liofilizowane smakują jak dania domowe mocno bym dyskutowała, jednak należy stwierdzić, że dania dają energię i siłę na dalsze etapy wyprawy.

 

Edyta Sadowska

fot. Weld.pl

Oceń ten artykuł
5.00
1
Zaloguj się, by skomentować