Czołówka

środa, 27 marzec 2013 13:54

Wędrując zimową porą po dłuższych szlakach, należy być przygotowanym na wcześniejsze zapadanie zmroku.

Wybór dobrej czołówki

W zimie czas od zachodu słońca do pełnego zmroku skraca się niemiłosiernie, dlatego też obowiązkiem każdego turysty i wspinacza – zarówno letniego, jak i zimowego – jest posiadanie światła.

Źródło światła umożliwi nam nie tylko bezpieczny powrót w doliny, ale także w razie wypadku pozwoli nadać alarmowy sygnał świetlny, co znacznie przyspieszy akcje poszukiwawczą.Najlepszym rozwiązaniem są czołówki, czyli latarki o zminimalizowanych gabarytach, które za pomocą odpowiedniej taśmy-gumki zakładamy na głowę.

Na co należy zwrócić uwagę przy zakupie latarki czołowej? Podstawowym parametrem jest jasność. Wybór będzie przede wszystkim uzależniony od przeznaczenia: na trekking będziemy wybierać raczej lampy o długim czasie świecenia, a nie koniecznie takim zasięgu, jaki wykorzystywany jest przez grotołazów czy wspinaczy, którzy zwrócą uwagę na moc i długość strumienia światła. Dobrze by czołówka była wyposażona w możliwość zmiany wiązki światła z rozproszonego na skupiony. Dodatkowym plusem winna stać się możliwość regulacji kierunku światła.

Z uwagi na fakt, że podczas wycieczek górskich działamy w różnych warunkach atmosferycznych – także w deszczu, śniegu czy wilgoci – ważna jest wodoodporność czołówki. Dlatego przy zakupie lampki czołowej należy zwrócić uwagę na wskaźnik IPX (skala od 1-9). Najbardziej popularne są czołówki, których wodoodporność jest określana w przedziale 4-7 IPX i w takim zakresie (nie biorąc pod uwagę sportów górskich wyspecjalizowanych) powinna się znaleźć nasza czołówka.

Istotna jest także łatwość uruchomienia czołówki, zależna od wielkości przycisku. Warto zwrócić uwagę na to, że działając w środowisku ekstremalnym, w grubych rękawicach, włącznik światła powinien być na tyle duży, aby z łatwością go odnaleźć. Dodatkowym atutem, głównie dla Pań, są również designerskie modele czołówek, który jest – można powiedzieć – do wyboru – do koloru.

Edyta Sadowska

Fot. www.weld.pl

Oceń ten artykuł
4.00
4
Zaloguj się, by skomentować