Żelazne drogi

środa, 12 czerwiec 2013 14:12

Na początku tego roku pojawiła się informacja o planach budowy pierwszej w Tatrach via ferraty – po stronie słowackiej. Jak należy się przygotować do przejścia żelaznej drogi? Oto kilka porad.

Via ferraty to z włoskiego żelazne drogi – a zatem trasa, którą będziemy pokonywać z pomocą wmontowanych w skałę stalowych poręczy, drabinek, wiszących mostów i stopni. Jak przygotować się na przejście ferraty? Przede wszystkim kondycyjnie – gdyż nierzadko pokonywać będziemy dosyć duże przewyższenia, ale także psychicznie – większość wspomnianych żelaznych tras prowadzi w dużej ekspozycji.  Przydatne w pokonywaniu ferrat są podstawowe umiejętności wspinaczkowe i bez wątpienia obycie ze skałą.

Konieczne jest także zakupienie odpowiedniego sprzętu. Przede wszystkim musimy chronić głowę – a zatem kask. Przed zakupem kasku polecam zapoznać się z artykułem poświęconym kaskom wspinaczkowym na naszym portalu. Dodatkowo potrzebna będzie nam uprząż wspinaczkowa – tu też polecam artykuł w dziale sprzęt. Dobrze do uprzęży biodrowej dokupić uprząż piersiową, która podczas ewentualnego odpadnięcia z ciężkim plecakiem uchroni nas przed obróceniem głową w dół. Dodatkowo do asekuracji konieczna jest lonża, która składa się z płytki hamującej, dynamicznej liny i dwóch karabinków z dużym prześwitem.  Zaleca się zabrać ze sobą kilka dodatkowych karabinków i taśm o zróżnicowanej długości, które mogą przydać się w sytuacjach awaryjnych.

Dobrze jest także wyposażyć się w rękawiczki, najlepiej jeśli będą wykonane ze skóry. Można zakupić albo wersję bez palców, lub rękawiczki pełne. Z uwagi na to że w niektórych miejscach linka jest poszarpana polecam rękawiczki pełne, które ochronią całe dłonie przed zadrapaniem.
 
Dodatkowo po zapoznaniu się z trasą zejściową należy zabrać ze sobą odpowiedni sprzęt do zejścia – nierzadko trasa prowadzi przez tereny zaśnieżone (zwłaszcza w Alpach, Dolomitach) gdzie konieczne jest użycie raków i czekana. Pokonywanie via ferrat jest jednym z kolejnych progów wtajemniczenia, pozwala przeżyć niezapomniane chwile i dać przedsmak wspinaczki wysokogórskiej.

 

Edyta Sadowska

fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
4.00
3

1 komentarz

Zaloguj się, by skomentować