Tatry w malarstwie – XX i XXI w.

piątek, 31 maj 2013 09:30

Szukając śladów inspiracji Tatrami w malarstwie, brnąc od najdalszych czasów, przez Młodą Polskę, okresy zmian historycznych, dochodzimy tu, gdzie jesteśmy. W miejsce współczesności.

Tatry w malarstwie

Po okresie Młodej Polski, malarze motywów tatrzańskich płynnie weszli w kolejny, okres międzywojenny. Te dwie epoki, pod względem twórczości artystycznej, często rozpatruje się razem. Rozkwit, który miał miejsce w Młodej Polsce, rozłożył swoje macki na lata międzywojenne. Możemy wyróżnić tu prace wybitnych twórców, m.in. Stanisława Gałek, (który później, Po 1945 był stałym uczestnikiem wystaw organizowanych w Zakopanem przez Związek Polskich Artystów Plastyków), czy Rafała Malczewskiego – swoją drogą, wielkiego propagatora Tatr poza granicami Polski. O artystach niewymienionych tego okresu oczywiście pamiętamy, za wyszczególnianie jedynie tych nielicznych, chyląc czoła.

Uwagę przykuwają dzieła kolejnego twórcy: Andrzeja Wróblewskiego. Artysta zadebiutował w roku 1948, prezentując publiczności swoje prace w ramach I Wystawy Sztuki Nowoczesnej. Prace Wróblewskiego kojarzą się głównie ze słynnymi „Rozstrzelaniami”, na których autor przedstawiał sylwetki stojących przed murem postaci, właściwie „żywych duchów”. Autor bezwstydnie dotykał tematyki wojennej, tworzył pełne frustracji wizerunki Polaków, przystosowujących się do życia pod rządami Stalina. Co istotne dla nas, malował również pejzaże tatrzańskie, głównie ołówkiem i akwarelą. Obrazy zwracają uwagę na surowe, wyeksponowane elementy górskie. Czarno białe szkice grani i stromych urwisk oddają wyjątkową, typowo tatrzańską aurę.

W latach wojennych twórczość artystyczna osłabła, lecz nie zginęła. Andrzej Wróblewski jest tego przykładem. Obok niego motyw tatrzański kultywowało jeszcze wielu artystów, warto wymienić tu Józefa Mularczyka, niedawno zmarłego twórcy. Niedługo po wojnie, na świat przyszedł artysta, rzeźbiarz i scenograf, którego wyróżnia niesamowicie silna fascynacja Tatrami, odzwierciedlająca się w jego dziełach. Mowa o Władysławie Klamerusie, wyjątkowym nie tylko z powodu uzdolnień artystycznych, ale również szczególnego zaparcia: w dziecięcym wieku Klamerus przeszedł chorobę Heinego-Medina, która pozostawiła po sobie porażenie lewej nogi oraz jej skrócenie o kilka cm. Pomimo tego, artysta dokonał niejednego wejścia taternickiego.

Tak więc minęły lata, czasy sielanki, przeszły wojny, a Tatry wciąż z taką samą siłą inspirują artystów malarzy. Podziwiając perełki minionych czasów, zwróćmy wzrok również w kierunku teraźniejszości. Obecnie pejzaże jawią się w pracach nie mniej pełnych kunsztu: np. Edyty Rutkowskiej, Antoniego Krzystyniaka, Bożeny Gąsienica-Byrcyn i wielu artystów, zakochanych w nieśmiertelnie wzywającym wizerunku Tatr.

Małgorzata Tomik

Fot. Edyta Rutkowska, "Kontemplując harmonie stworzenia - W stronę Świnicy", olej, płótno 60 x 70

Poprzednia część: Tatry w malarstwie - Młoda Polska

Oceń ten artykuł
0.00
0
Zaloguj się, by skomentować