Tradycja pasterska

czwartek, 21 marzec 2013 21:46

Ślady działalności pasterskiej widoczne są dziś w produktach kultury materialnej wszystkich krain podtatrzańskich. W skojarzeniach dotyczących kultury góralskiej, pasterstwo urosło niemal do rangi symbolu.

Jak to się stało, że białe stada znalazły się w dolinach tatrzańskich? Górale osiadli w Tatrach i innych rejonach Karpat odziedziczyli tradycje pasterskie od Wołochów. Ten półkoczowniczy lud we wczesnym średniowieczu zaczął przemieszczać się w stronę północy. Nie do końca wiadomo, jakimi ścieżkami Wołosi dostali się w rejony tatrzańskie (istnieją opinie, że dotarli tu karpackimi grzbietami lub od strony Słowacji – co jest najbardziej prawdopodobne, jeżeli weźmie się pod uwagę dowody lingwistyczne). Istnieje również opinia, że to nie sami Wołosi, ale ludność ruska dotarła na hale i w doliny, przekazując góralom tradycje, pochłonięte wcześniej gdzieś na wschodzie.

Największy rozkwit liczebny w rzemiośle pasterstwa na Podhalu obserwujemy w latach powojennych. Po stronie polskiej, tuż po II wojnie światowej, przebywało 30 tys. owiec i 3 tys. krów i jałówek. Opieką nad nimi zajmowało się ok. 800 pasterzy, wykorzystując ponad 300 szałasów i szop pasterskich. Wypas owiec miał charakter sezonowy: według tradycji rozpoczynał się 23 kwietnia (dzień św. Wojciecha), kończył się zaś 11 listopada, na św. Marcina. W kapryśne sezony bywa jednak, że owce spędza się z hal już w św. Michała Archanioła (29 września). Taki cykl zachował się do dnia dzisiejszego.

W szałasach prowadzono gospodarkę mleczną. Używano do tego wyłącznie drewnianych naczyń, co wpływało na autentyczność smaku mleka, bez naleciałości posmaku metalicznego. W trudnych warunkach tatrzańskich realiów wysoko położonych hal, doszło do niecodziennej ewolucji. Ukształtowała się specyficzna, przystosowana do górskiego klimatu rasa owiec zwana caklem. Dziś powszechnie hoduje się w górach Polską Owcę Górską, powstałą w wyniku kojarzenia rodzimych matek z trykami rasy „cakla siedmiogrodzkiego”, najczęściej importowanymi z Rumunii. Czasem kojarzy się również i tryki owcy fryzyjskiej.

 

Po utworzeniu w Tatrach parków narodowych (TANAP – 1947 r., TPN – 1954 r) pasterstwo stopniowo zaczęło zanikać. Choć nie wróciło już w Tatry słowackie, w polskich zagościło ponownie w 1981 r. Od tego czasu prowadzi się tzw. wypas kulturowy, który pozwala nie tylko na utrzymanie żywej tradycji, ale wspomaga również zachowanie półnaturalnych ekosystemów łąkowych i cennych gatunków roślin i zwierząt, wymagających szczególnych warunków bytowania. Wypas kulturowy prowadzony jest przez baców, wspieranych przez juhasów i tradycyjne psy pasterskie (owczarki podhalańskie), na wybranych polanach regionu tatrzańskiego (Rusinowa, Kopieniec, Wielka Polana Kuźnicka, Kalatówki, Wyżnia Kira Miętusia, Huty Lejowe i Chochołowska).

 

Małgorzata Tomik

Fot. www.publicdomainpictures.net

Oceń ten artykuł
0.00
0
Zaloguj się, by skomentować