Test kijów trekkingowych Kohla Tirol Easy Tramper Pro

środa, 12 kwiecień 2017 12:08

Na początku sezonu zimowego 2016/2017 w moje ręce wpadły kije trekkingowe Kohla Easy Tramper Pro, które miałem okazje testować przez cały sezon zimowy – łącznie były ze mną na czterdziestu. dziewięciu wycieczkach. Po tym okresie jestem w stanie powiedzieć, że to solidny produkt, który spełnił moje przewodnickie oczekiwania, jednak nie ustrzegł się delikatnych mankamentów.

Easy Tramper Pro robi dobre wrażenie już przy pierwszym kontakcie. Po odpakowaniu paczki dobrze obejrzałem kije, od razu rzuciło mi się w oczy dobrej jakości aluminium oraz bezsprzecznie najlepszy na rynku system zatrzaskowy w formie klipsa. Patent marki Kohla jest nieco inny od konkurencji, ale zdaje egzamin. Podczas około 800 kilometrów po Tatrach, jakie ze mną zrobiły, żaden z segmentów nie zsunął się nawet o centymetr. Dla mnie, jako dla przewodnika tatrzańskiego jest to kluczowa kwestia, bowiem znam smak skręcanych kijków, które w najmniej odpowiednim momencie składają się. Na duży plus zasługuje także tłumienie drgań. W porównaniu do moich innych kijków ten model w tej kwestii sprawuje się znacznie lepiej. Nie jest to oczywiście najważniejsze przy użytkowaniu, ale znacząco podnosi komfort użytkowania przy dłuższych trekkingach.

W zestawie z kijami dostajemy buciki oraz talerzyki zimowe i letnie. Buciki nadają się raczej dla fanów Nordic Walking i nie używałem ich w ogóle. Talerzyki spełniły swoje zadanie, jednak w kijach pojawił się mały problem. Gwint na grotach nie trzymał dobrze talerzyków i te w głębokim śniegu co jakiś czas wypadały. Nie było to zbyt często, ale jak już przytrafiło, to utrudniało wycieczkę. Poza tą jedną wadą, która być może przytrafiła się tylko w moim modelu, kije sprawowały się bez żadnego problemu.

Stosunek ceny do jakości w tym przypadku jest moim zdaniem bardzo dobry. Kije nie nalezą do najtańszego segmentu, ale też daleko im do najdroższego. W tej cenie dostajemy bardzo dobry materiał wykonania całości, który świetnie tłumi drgania oraz zatrzaskowy system zamykania, który moim zdaniem jest kluczowy i wszelkie produkty bez niego nie powinny być brane pod uwagę. Easy Tramper posiada także wygodną rączkę, chociaż nie zwróciłem na nią zbyt wielkiej uwagi, może właśnie dlatego, że była wygodna. Pętli nadgarstkowych z zasady nie używam, więc o nich nie mogę się wypowiedzieć. Całościowo moja ocena to bardzo dobry, jeżeli producent poprawi problem z talerzykami lub to przytrafiło się tylko w moim modelu to śmiało powiem, że to idealny produkt, który nie posiada żadnych wad.

Mariusz Grefkowicz, przewodnik tatrzański

Fot. kohla.at

Oceń ten artykuł
0.00
0
Zaloguj się, by skomentować