Taniec góralski, taniec zbójnicki

sobota, 16 luty 2013 09:00

Mówi się, że mieszkańcy Podhala we krwi mają muzykę, a w nogach taniec.

Jak pisze Witkiewicz: „rzeczywiście, trzeba być dobrymi chłopcami, żeby móc ponosić taki trud, jak oni, mieć tyle energii, żeby lecieć na schadzkę z frajerka, mieć siłę i ochotę do dzikiego tańca, który sam jeden wystarcza do zdarcia nóg w strzępy”.

Taniec jest nieodłączną częścią tradycyjnych ceremonii i współczesnych biesiad. Bywa zajęciem i wspólną pasją całych rodzin góralskich, zwłaszcza tych mocno związanych z tradycją. Współczesne formy mają charakter bardziej popisowy niż spontaniczny, co najbardziej różni je od wersji pierwotnych. Charakterystycznym elementem wykorzystywanym przez mężczyzn przy swoich popisach jest ciupaga.  Najbardziej rozpoznawalne są: taniec góralski oraz zbójnicki. W XIX wieku wspomniany już Witkiewicz napisał: „każdy zbójnik tańczy po swojemu, improwizuje, wspólna jest tylko atmosfera szaleństwa”.
   
Taniec góralski, którego styl wiele zawdzięcza dawnym wpływom wołoskim, jest głównie demonstracją siły, sprawności i żywotności męskiej, prezentowanych partnerce. Zalicza się go do tańców dwuosobowych lub solowych. Kobieta odgrywa tu rolę drugoplanową, właściwie dekoracyjną.  Jej ruchy i obroty są odpowiedzią albo na klaskanie, albo „cupkanie” górala. Co ciekawe, na wstępie tańca mężczyzna śpiewa przyśpiewkę, która narzuca klimat, tempo i charakter wykonania. Wiele więc zależy od wizji i temperamentu góralskiego tancerza. Cechą specyficzną jest też brak bliskiego kontaktu z partnerką.
   
Zbójnicki jest tańcem grupowym, zarezerwowanym wyłącznie dla mężczyzn. Początkowo tańczony przez pasterzy, wyprowadzony przez długi proces ewolucyjny z hal i karczm na scenę, gdzie uporządkowano jego frywolny charakter, sprowadzając ruchy taneczne do równoczesnego wykonywania. Zbójnicki tańczy co najmniej czterech mężczyzn, z których jeden jest prowadzącym. To od niego zależy ilość i różnorodność figur oraz długość tańca. Na początku wydaje znaną komendę „zbójnickiego”! Każda zmiana również leży w jego gestii.
   
Jakkolwiek z tańcem góralskim wciąż można się spotkać na weselach, zbójnicki stał się domeną zespołów folklorystycznych, pielęgnujących relikty tradycji „pięknej dlatego, że góralskiej, czyli odwiecznej, archaicznej, homeryckiej, cudem dochowanej do naszych czasów”. Te dwa tańce, nawet po ewolucji, którą przeszły, są dumą folkloru góralskiego i środkiem wyraźnie eksponującym charakter górali. 

 

Małgorzata Tomik

fot. Aleksander Duraj

Oceń ten artykuł
5.00
2
Zaloguj się, by skomentować