W poszukiwaniu skarbów

środa, 20 sierpień 2014 07:52

Wysokie szczyty, niezbadane zakamarki, głębia jaskiń i to, co mogło kryć się w ziemi sprawiły, że człowiek wyruszył w góry. Bynajmniej dla potrzeby eksploracji – temu romansowi z Tatrami towarzyszył inny cel: poszukiwanie skarbów.

Skarby w Tatrach

Nie wiemy kim była osoba, która jako pierwsza ruszyła w Tatry i z jakiego powodu wybrała akurat ten dziewiczy rejon. Celem pionierów, po których pozostały już ślady nie była jednak eksploracja nieodkrytej dotąd ziemi, ale inny, oddziałujący na wyobraźnię czynnik: bogactwa, które mogą drzemać w głębi tatrzańskiej ziemi.

Pierwsze wzmianki o poszukiwaniach skarbów w rejonie Śnieżnych Gór (dawna nazwa Karpat) pochodzą już z 1255 roku. To wtedy Bolesław Wstydliwy miał nadać prawo poszukiwania kruszców na Podhalu cystersom z Ludźmierza. Dokument świadczący o tym jest jednak falsyfikatem sporządzonym w XV w. Z XIII w. pochodzą zezwolenia dla poszukiwaczy wydane przez królów Belę V i Stefana V. Do wzbudzających największe nadzieje poszukiwaczy miejsc, należy mieszcząca się na Słowacji, trudno dostępna, Dolina Śnieżna

W średniowieczu u stóp Tatr zaczęto tworzyć kopalnie złota (1458-1490 ujście Doliny Koprowej, potem Krywań). Wzmianki o kopalniach w polskiej części Tatr pochodzą z roku 1493, wydane za panowania Jana Olbrachta.  W 1502 roku odkryto złoża srebra i miedzi „trzy mile za Nowym Targiem”; mniej więcej w tym samym czasie zaczęto eksplorować złoża Ornaku, dalej: wydobywano srebro i miedź w Dolinie Kościeliskiej. W zasięg poszukiwania zaliczyć można większość obszaru Tatr. Część obecnego nazewnictwa miało swój początek właśnie przy okazji wielkich poszukiwań. Z czasów poszukiwania skarbów na Szpiglasowej Przełęczy pochodzi jej nazwa – szukano tu bowiem antymonitu, który po niemiecku nazywa się „spiessglass”.

Bogactwa kusiły nie tylko członków zorganizowanych, „pobłogosławionych przez władcę” wypraw, ale też samozwańczych poszukiwaczy. Do dziś zachowały się pozostawione przez nich „spiski” – przewodniki ze wskazówkami gdzie może znajdować się skarb. W odległych czasach popularne były wierzenia pogańskie, zaś Tatry traktowano jako siedzisko niezbadanych mocy,  w podróż po skarby zalecano zabierać specjalny ekwipunek: wodę święconą, kredę, zioła służące do okadzania, palmę, gromnicę i na końcu, samiutkim końcu – kompas.  Poszukiwania o szerokim zasięgu doprowadziły rzecz jasna do pożądanych kruszców, ale… w tak nieznacznej ilości, że wydobywanie wątłych złóż bardzo szybko przestało być opłacalne.

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
4.65
3
Zaloguj się, by skomentować