Legenda o tatrzańskim cudzie natury

poniedziałek, 10 luty 2014 16:24

Na temat przesiąkniętych magią Tatr powstało całe mnóstwo legend i opowiastek. Jedna z najpiękniejszych z nich mówi od tym, skąd w jednym miejscu wzięło się tyle piękna naraz.

Legenda tatrzańska

Dawno temu, gdy Bóg stwarzał świat, zwołał on swoich aniołów, aby rozkazać im wykonanie pewnego bardzo istotnego zadania. Każdy z nich otrzymał od Najwyższego cudowny worek, w którym zgromadzone było wszelkie piękno przyrody, jakie tylko można sobie wyobrazić. Następnie kazał Bóg aniołom oblecieć Ziemię dookoła i rozdzielić piękno z worków równo po wszystkich zakątkach świata.

Najmłodszy z aniołów podróżując po świecie ze swoim workiem pełnym cudów dotarł w Tatry. Majestat i potęga tych gór tak mu się spodobały, że postanowił on obniżyć nieco lot, aby dokładniej przyjrzeć się skalistym szczytom, stromym urwiskom i schowanym pomiędzy nimi przełęczom.

Młody anioł tak zapatrzył się w to, co znajdowało się w pobliżu, że nie zauważył na swojej drodze potężnej góry. Uderzył w nią z impetem, a całe piękno zgromadzone w jego worku z cudami, przeznaczone dla wielu odległych krain, rozsypało się właśnie w Tatrach.

Góra, o którą zawadził anioł od nadludzkiej siły uderzenia przekrzywiła się w okolicach wierzchołka. Do dziś szczyt ten, na pamiątkę tamtych wydarzeń, nazywa się „Krywań”. A doliny tatrzańskie przyjęły piękno w nadmiarze i po czasy obecne przyciągają rzesze turystów żądnych obcowania z namacalnym cudem natury…

Krzysztof Barcik

Fot. Karolina Socha

Oceń ten artykuł
4.80
11

1 komentarz

  • rafiii wtorek, 11 luty 2014 12:41 napisane przez rafiii

    ciekawa legenda, często pewnie zapominana przez te o Giewoncie ;)

Zaloguj się, by skomentować