Ślady historii na Krupówkach

wtorek, 03 wrzesień 2013 14:27

Zakopiańskie Krupówki znają chyba wszyscy. Mało kto jednak w czasie zakupowo-urlopowego szału zwraca uwagę na ich prawdziwe piękno.

Jak kiedyś wyglądały Krupówki?

Październik – gdy na ulicy jest nieco mniej gwarno niż w czasie wakacji – to doskonała okazja do tego, aby zatrzymać się tu na dłużej i konkretniej rozejrzeć. Dostrzeżemy wówczas wspaniałe świadectwo historii regionu, wciśnięte - pod biało-pomarańczowe o tej porze, majestatyczne szczyty Tatr.

Dzisiejsza główna ulica Zakopanego swoją nazwę wzięła od znajdującej się tu niegdyś Polany Krupówki. Powód wytyczenia traktu, łączącego okolice Kościeliska z Kuźnicami był bardzo prozaiczny. Chodziło o stworzenie wygodnej drogi z okolicznych domów do nowo wybudowanego kościoła.

W drugiej połowie XIX wieku do Zakopanego zaczęli docierać pierwsi wspinacze z nizin, zachęceni dzikością i potęgą tatrzańskich szczytów. Gdy wracali oni do swoich miejscowości, przywozili ze sobą barwne opowieści o górach. Zainspirowały one romantycznych poetów i pisarzy. Zakopane stało się modne. Pod Tatrami pojawiły się takie sławy jak Henryk Sienkiewicz, Stefan Żeromski czy też Stanisław Ignacy Witkiewicz. Zakopiańczycy skrzętnie wykorzystali rosnącą popularność osady. Wzdłuż Krupówek wyrosły stoiska handlowe i rzemieślnicze.

Krupówki to coś więcej niż symbol tandety

Dziś ponad kolorowymi neonami i witrynami sklepowymi nadal dojrzeć można ślady bardzo charakterystycznego stylu architektonicznego, nazywanego witkiewiczowskim. Niektóre budowle zachowały się w stanie niezmienionym od XIX wieku i wciąż noszą w sobie cząstkę magii dawnego Zakopanego. Pamiątki z tamtych czasów przechowuje także Muzeum Tatrzańskie im. Tytusa Chałubińskiego, mieszczące się pod numerem 10.

Krzysztof Barcik

Fot. Agnieszka Rosa

Oceń ten artykuł
5.00
4
Zaloguj się, by skomentować