42 lata temu spłonęło tatrzańskie schronisko

czwartek, 06 październik 2016 16:31

7 października 1974 r. spłonęło znane i lubiane Schronisko Kieżmarskie w Dolnie Białych Stawów. Przyczyną była awaria agregatu prądotwórczego. Mimo wielu starań chaty nie udało się odbudować…

Schronisko w Dolinie Białych Stawów

Pierwszy obiekt turystyczny powstał tutaj jeszcze w XIX wieku, jednakże szybko został on przeniesiony nad pobliski Zielony Staw. Później stała tu Votrubova chata, wykorzystywana w okresie międzywojennym przez wojska czechosłowackie do ochrony pogranicza. Rozebrano ją w 1942 roku, gdy stawiano Schronisko Kieżmarskie.

Obiekt był bardzo nowoczesny, jak na tamte czasy. Posiadał dwa piętra, w których pomieścić mogło się 70 osób. Sporą popularność zdobył w środowisku polskich taterników.

Pożar schroniska

W poniedziałek, 7 października 1974 r., około godziny 19:30 chata stanęła w płomieniach. Było już po sezonie, więc w budynku przebywał głównie personel, który natychmiast podjął próby ugaszenia schroniska. Błyskawicznie zaalarmowano także sąsiednie schronisko nad Zielonym Stawem. Ogień zauważayła także placówka Horskiej služby na Łomnicy. Niestety ogień rozprzestrzeniał się tak szybko, że ludzie przybyli na pomoc mogli oglądać już tylko dogorywające zgliszcza.

Będzie odbudowa?

Turyści do 1987 r. nocowali w ocalałym z pożaru składzie opału. Ostatecznie jednak budynek ten został zlikwidowany przez TANAP. Od kilku lat za sprawą pasjonatów Tatr głośny jest temat odbudowy schroniska. Inicjatywę wspierają władze Kieżmarku.

Krzysztof Barcik

Fot. Petr Beránek

Oceń ten artykuł
5.00
3
Zaloguj się, by skomentować