Drabinka na Koziej Przełęczy z autoasekuracją (FILM)

piątek, 23 styczeń 2015 15:55

Wciąż narzeka się, że na Orlej Perci zdarza się zbyt wiele wypadków. A gdyby chodzić w ten sposób? Co o tym sądzicie?

Krzysztof Barcik, wideo: zibikar1234

Fot. YouTube.

Oceń ten artykuł
4.50
8

7 komentarzy

  • Cyk niedziela, 25 styczeń 2015 20:59 napisane przez Cyk

    Proszę bardzo, Jak ktoś lubi, to niech tak chodzi! Błagam tylko, żebyście nie propagowali przymusu używania sprzętu wspinaczkowego na Orlej. Ludzie tak lubią zmuszać innych do zabezpieczania się. Przymusowe składki emerytalne, przymusowe ubezpieczenia OC, przymusowe pasy w samochodach. Dajcie ludziom żyć tak jak chcą!!!

  • SCRUBBY niedziela, 25 styczeń 2015 08:15 napisane przez SCRUBBY

    Jak wyżej: to nie lonża, tylko dwa karabinki i taśma/lina. Dodatkowo wpinanie niewłaściwe.

    Lepiej widac uzycie lonzy (prawdziwej => na via ferrata) jest tutaj:
    h**p://www.youtube.com/watch?v=SL5nb9tSdIo
    h**p://www.youtube.com/watch?v=8BaVXbt6y8E

  • SCRUBBY niedziela, 25 styczeń 2015 08:15 napisane przez SCRUBBY

    Jak wyżej: to nie lonża, tylko dwa karabinki i taśma/lina. Dodatkowo wpinanie niewłaściwe.

    Lepiej widac uzycie lonzy (prawdziwej => na via ferrata) jest tutaj:
    h**p://www.youtube.com/watch?v=SL5nb9tSdIo
    h**p://www.youtube.com/watch?v=8BaVXbt6y8E

  • mcempi sobota, 24 styczeń 2015 01:03 napisane przez mcempi

    chodze po tatrach od lat 90-tych, i od zawsze myślę że odcinek orlej perci powinien być z przewodnikiem lub z min sprzetem. będzie bardziej atrakcyjnie !. jestem przewodnikiem z beskidów ale tatry znam (troszke) znam też zachowania ludzi, lepiej ze sprzętem, pod jakimś rygorem.

  • Damian Molenda sobota, 24 styczeń 2015 00:23 napisane przez Damian Molenda

    Trochę "Portal Tatrzański" powinien większą wiedzą się wykazać w tej kwestii. Przedstawiony sposób asekuracji jest bardzo niebezpieczny. Lonże są bez absorbera energii co widać na filmie. W przypadku odpadnięcia w przypadku jak lonża jest wpięta w punkt na wysokości stóp, kluczowy w tym wypadku współczynnik odpadnięcia wynosi ok. 2. Lonża rurowa, poliamidową (a jeszcze gorzej dynema) nie ma praktycznie żadnych właściwości dynamicznych (absorbujących energię - inaczej niż liny wspinaczkowe dynamiczne). Siła graniczna (ta którą bezpiecznie wytrzymuje ciało ludzkie) jest kilkukrotnie przekroczona. Siły ogromne. W najlepszym wypadku kończy się poważnymi urazami np. kręgosłupa. Nie wystarczy się przypiąć - to niestety nie jest takie proste. Z taką asekuracją czy bez to trochę z deszczu pod rynnę. O kasku nie wspominam, choć przy tej ilości turystów i tym miejscu bardziej, by się przydał niż iluzoryczna asekuracja taką lonżą.....złudne bezpieczeństwo.....ale to nie moja sprawa. Mnie tam wypadki w Tatrach nie bardzo przeszkadzają w życiu....choć w Tatrach spędzam całe życie i prywatne i zawodowe....

  • blfox piątek, 23 styczeń 2015 21:14 napisane przez blfox

    Wow co za odkrycie...lonża !!! cała Europa tak sie wspina a w Polsce odkrycie...przydałby sie jeszcze kask i rekawiczki no i wpinanie sie tez nie takie...

  • filipczatorek piątek, 23 styczeń 2015 20:38 napisane przez filipczatorek

    no fakt, na pewno bezpieczniej, ale tak troche nudno, bez dreszczyku ;p

Zaloguj się, by skomentować