Dlaczego jadą Państwo fasiągiem? (FILM)

wtorek, 12 sierpień 2014 14:54

„Góry się zdobywa głową, a nie nogami”, czyli najlepsze odpowiedzi na pytanie „Dlaczego jadą Państwo konno?”, które czekającym na fasiąg zadała Gazeta Krakowska.

 

Krzysztof Barcik

Fot. Marcin Rak / https://www.facebook.com/photo.php?fbid=683646695038634&set=gm.833341936678288&type=1&theater

Oceń ten artykuł
3.65
3

7 komentarzy

  • Mnemonic sobota, 16 sierpień 2014 16:30 napisane przez Mnemonic

    Wg mnie powinna być taka sama nawierzchnia do Morskiego Oka, jak w dolinie białej wody, która jest w paśmie obok, po Słowackiej stronie. Dużo lepiej to tam wygląda i idzie się o wiele przyjemniej niż po tym okropnym asfalcie.

  • grzes środa, 13 sierpień 2014 13:21 napisane przez grzes

    50 x12 =600 kolego

  • roki70 środa, 13 sierpień 2014 11:31 napisane przez roki70

    Wystarczy prosty rachunek - bilet 50 zł x 12 osób = 480 zł. Tylko 5 kursów dziennie po 480 zł (a na pewno jest ich więcej) oznacza 2400 zł.
    !! LUDZIE - takiego konia spokojnie można kupić za 5 tys - zobaczcie ogłoszenia.
    GÓRALOM nie OPŁACA się dbać o konie - rachunek jest prosty. Zarobi na nowego w DWA- TRZY dni. Tej niby ich „tradycji” nie da się obronić - bo to po prostu dojenie pseudoturystów.
    Dlaczego budżet Polski ma nie zarobić na biletach na melexy czy autobusy elektryczne (jak to się dzieje w CYWILIZOWANYCH państwach w parkach narodowych). Na razie zarabia tylko góralska mafia. oczywiście można ograniczać ilość osób, robić kontrole itp itd ALE TAKIEGO procederu po prostu nie da się skontrolować !!! rodzi tylko nadużycia i cierpienie zwierząt. KTO POLICZY dokładnie ile koni idzie na rzeź po kilku m-cach pracy? KTO dopilnuje, aby konie szły STĘPEM (jak pozwala polskie prawo przy tego typu ciężkich ładunkach – 12 osób = 1 tona!! pod górę), a nie kłusem – BO MA się PODOBAĆ klientom na wozie. TE KONIE na trasie do MOK są przypadkowe – typ wierzchowy – to nie są konie do ciągania tonowego ładunku – do tego są stworzone konie pociągowe – które notabene chodzą stępem.

  • mlecznakanapka środa, 13 sierpień 2014 11:19 napisane przez mlecznakanapka

    PREZYDENT ZAKOPANEGO POWINIEN SIĘ WSTYDZIC ZE POZWALA NA COS TAKIEGO!! GÓRY SĄ DO CHODZENIA A LUDZIE KTORZY WJEZDZAJA BRYCZKAMI TO ŚMIERDZĄCE LENIE! ! PEWNIE NA FEJSIE CWICZĄ Z EWA CHODAKOWSKA A W GORY BRYCZKĄ.... PALANTY!

  • Grzesiek wtorek, 12 sierpień 2014 20:22 napisane przez Grzesiek

    MOKO to górska Mekka Polaków. Dla większości jest celem i osiągnięcie go jest potrzebne w dowolny sposób. Wspaniałe zdjęcia, szarlotka, piwo, kawa i na dół do domu.
    Dla niektórych celem są Rysy, dobrze jest mieć wypoczęte nóżki przy schronisku - może kiedyś zrobią kolejkę dowolną nad Czarny, będzie jeszcze lepiej. Ale dla wielu to miejsce wypadowe do dalszej przygody, choć piękne i kultowe , jest tylko przystankiem przed wspaniałymi przeżyciami, których Ci powyżej nie zaznają nigdy.
    I tych wielu nie przyczyni się do zamęczania koni.
    W Chocholowskiej czy Kościeliskiej konie nie padają - wystarczy zmienić pojazdy i obciążenie tych zwierząt do Moka i będzie OK - przecież można żyć jedząc mniejszą łyżeczką.

  • j wtorek, 12 sierpień 2014 19:47 napisane przez j

    siedziec na wozie i wachac oddechy konia zajefjne

  • Góral-z-Krakowa wtorek, 12 sierpień 2014 15:22 napisane przez Góral-z-Krakowa

    Jutro idzie na Rysy, a dzisiaj jedzie do Morskiego Oka. A czy owy Pan wie w ogóle gdzie one się mieszczą? Boże chroń mnie przed kłamcami, z i.... sam sobie poradzę.

Zaloguj się, by skomentować