W świetle nadciągającej komercjalizacji

wtorek, 06 grudzień 2016 07:52

Nie da się nie zauważyć, że turystyka górska, kultura ludowa… a nawet same góry z biegiem upływu lat ulegają komercjalizacji. 

Jak można podejść do tego zjawiska by zachowało neutralny wydźwięk i wpłynąć pozytywnie na jego przyszłe skutki?

Komercjalizacja gór

Termin kojarzy się raczej negatywnie. Słysząc określenie „komercjalizacja”, na myśl narzuca się nam definicja mówiąca, że jest to ogół zmian mających na celu oparcie czegoś na zasadach komercyjnych (handlowych), więc nienaturalnych. Przykładem mogą być „schroniska-hotele”, rozbudowane punkty widokowe, portale internetowe, poniekąd rynek outdoor itd. Itp.

Co jest w tych przypadkach nadmiarem i ingerencją w niezachwianą naturę gór i dziewiczość, których właśnie tam szukamy, jak można przekuć negatywny aspekt komercjalizacji w pozytywny? Gdzie można szukać dobrych aspektów sprawy?

Medium informacyjne

Niedługo Święta, czas który kojarzy się z mrozem, śniegiem ale też ciepłem. Tym ludzkim ciepłem, życzliwością, których na forach internetowych zwykle na próżno szukać. Choć administratorzy jak aniołowie z nieskończoną cierpliwością czuwają próbując nie tylko usunąć skutki ludzkiego jadu, ale też zapobiec jego wylewom, na niewiele się to zdaje. Internet to potężna baza wirtualnych spotkań i wymiany doświadczeń. Wielu ludzi potrafi z tego korzystać, traktując portale o tematyce gór jako źródło inspiracji, wiedzy; edukacji i łatwiejszą drogę do rozwijania bazy merytorycznej swojej pasji. Ten skutek komercjalizacji z pewnością możemy nazwać pozytywnym.

Niestety miejsca internetowych spotkań mają również swoją czarną stronę, gdy narzucają sposób myślenia nie pozostawiając odbiorcy miejsca do własnej oceny sytuacji/treści; stwarzając możliwości wypowiedzi nie wartościowych, odbieranych przez mniej doświadczone jednostki jako prawdziwe. Jak dążyć do pozytywnego rozwoju skutków komercjalizacji gór w Internecie? Przede wszystkim próbując tworzyć wiarygodne i obiektywne medium informacyjne, propagujące pozytywne działania etyczne i środowiskowe.

Technologie

Rynek outdoor współcześnie jest bardzo rozbudowany. Rozwój technologii i prawa sprzedaży wymuszają reklamę, która mocno próbuje zwrócić uwagę na wyjątkowość produktu. Cóż, nie lubimy tego. Wydaje nam się, że „góry stają się na sprzedaż”. Pewnym aspektem tej sytuacji są jednak także jasne punkty, takie jak: rozwój technologii który jest wymuszany przez zjawisko konkurencji, pozwalający na szerszą i bardziej bezpieczną eksplorację gór; popularyzacja aktywnego trybu życia; zatrudnienie dla wielu pracowników firm. Usprawiedliwiając reklamę tymi wypunktowaniami mam świadomość, że wszystko oczywiście ma swoją zdrową granicę i jakość rynku powinna dążyć do wartościowego przekazu i użytecznych, wartościowych merytorycznie i użytkowo produktów.

Rozumiemy różnicę między plastikowym dinozaurem, jakiego można na Krupówkach kupić jako pamiątka z Zakopanego, a rzeźbą góralską, fotografią czy pięknymi wyrobami handmade tworzonymi pod natchnieniem własnej pasji? Te drugie poniekąd urastają do miana sztuki, a która zwykle jest wymową wartościowego, intymnego stosunku do gór.

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
3.65
3
Zaloguj się, by skomentować