Przetrwanie w sytuacji awaryjnej

środa, 12 październik 2016 08:00

Nigdy nie można wykluczyć, że w górach spotka nas taki moment, kiedy będziemy potrzebować pomocy. Czekając na nią warto mieć plan działania. Plan jak przetrwać.

Plan i pakowanie plecaka

Sytuacja awaryjna lub wypadek to nie są sprawy, które można przewidzieć. Zabierając ze sobą apteczkę intuicyjnie nastawiamy się na to, że jest w plecaku tylko „na zapas”. Folia NRC? Niektórzy nie pamiętają nawet która strona ma zatrzymywać ciepło, a która odbijać promienie słoneczne. Najważniejsze jednak, że nawykowo zabieramy podstawowe gadżety ratunkowe, które mają pomóc. „W razie czego”.

Przygotowanie na przetrwanie sytuacji awaryjnej zaczyna się na długo przed wyjściem w góry. Doświadczeni turyści nie wyjdą na szlak bez odpowiednio spakowanego „na wszelki wypadek” plecaka, który zawiera podstawowe artykuły chroniące przed zimnem, wycieńczeniem i pozwalające na przeprowadzenie minimum akcji autoratownictwa. Oczywiście należy skupiać się też na tym, żeby plecak spakować, ale nie przepakować… ale niektóre rzeczy, zwłaszcza w zimnych porach roku, najlepiej po prostu mieć ze sobą (czołówka, ciepły napój, ogrzewacz chemiczny, czapka, rękawiczki, dodatkowa warstwa grzewcza, „szturm żarcie” – wysokoenergetyczne, mało ważące jedzenie, apteczka, folia NRC – to zestaw podstawowy).

Przed wyjściem w góry koniecznie przedstaw komuś swój plan. Powiedz gdzie idziesz, jakie zakładasz opcje alternatywne w razie załamania pogody, ustal również „godzinę zero” – czyli dzień powrotu lub godzinę, do której na pewno dasz znak, że wszystko jest w porządku. Część akcji TOPR jest skazana na mniejsze powodzenie właśnie z powodu wahania czy już wezwać pomoc skoro ktoś nie wrócił – czy poczekać jeszcze kilka godzin, jeszcze jeden dzień… pamiętajmy że mijający czas i dezinformacja działają na nasza niekorzyść.

Wezwanie pomocy

Obojętnie czy zdarzył ci się wypadek, czy jesteś zmuszony do spędzenia nocy w górach – jeżeli nie masz pewności że sobie poradzisz, wezwij profesjonalną pomoc. Pamiętaj, że reakcja pogotowia górskiego ze względu na specyfikę terenu nie jest błyskawiczna. Być może, pomimo wezwania ratunku, przyjdzie ci spędzić noc w górach. Nie zawsze możliwe jest użycie do akcji helikoptera – Sokół nie może wylecieć w nocy, w zbyt silnym wietrze czy zbyt dużej mgle. Jeżeli jesteś ranny, spróbuj ocenić swój stan. W razie drobnych urazów, czekając na pomoc zastosuj znane ci zasady pierwszej pomocy (autoratownictwo).

Noc w górach

Jeżeli jesteś zmuszony spędzić noc w górach, przygotuj się do biwaku. Spróbuj rozejrzeć się za jak najbardziej wygodnym miejscem. Unikaj formacji wklęsłych, bardziej wilgotnych i zimnych, narażonych na spadające kamienie formacji „rynnowych”. Nie najlepszym pomysłem będzie też nocleg na samej grani, gdzie zdecydowanie najmocniej wieje wiatr. Nie spiesz się. Im dłużej przygotowujesz biwak, ty mniej godzin dzieli cię od świtu.

Kiedy znajdziesz już odpowiednie miejsce (o ile możesz się przemieszczać) spróbuj wyrównać teren. Zimą możesz wykopać jamę śnieżną. Pomyśl o tym, jak odizolujesz się od podłoża i otoczenia (folia NRC). Ubierz na siebie wszystkie ubrania i opróżnij plecak – teraz możesz włożyć do niego nogi, zachowasz więcej ciepła. Jeżeli nie jesteś sam, nie krępuj się i przytul drugą osobę  wzajemne ogrzewanie może okazać się zbawienne. Skupiaj się na ogrzewaniu splotu słonecznego – skrzyżuj ręce na piersiach, dłonie włóż pod pachy. Wypij coś ciepłego, uzupełnij zapas energetyczny. Nie walcz z drgawkami, wystrzegaj się raczej stanu apatii, który jest znacznie groźniejszy przy wychłodzeniu.

Optymizm

Zachowaj pozytywne myślenie. Oczywiście, twoje położenie wcale w tym nie pomaga… ale optymizm to ważna broń pomagająca przetrwać. Marnowanie energii na roztrząsanie sytuacji w której się znaleźliśmy nie pomoże. Ciepłe myśli na temat ukochanej osoby, ulubionych czynności, miejsc – nie dadzą zapomnieć że masz po co przetrwać noc i doczekać pomocy.

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
4.05
13
Zaloguj się, by skomentować