Góry jako religia, trekking jako pielgrzymka

środa, 27 lipiec 2016 15:30

Z okazji Światowych Dni Młodzieży w przestrzeni publicznej dominuje religia. My dziś zastanowimy się (pół żartem) nad tym, czym jest bycie wyznawcą gór i dlaczego chodzenie po górach można w pewnym sensie utożsamiać z praktykami religijnymi.

Religia górska

Oczywiście na początku, nie chcąc być źle zrozumianym, pragnę zaznaczyć, że porównywanie górskiej pasji do religii to żart i nie ma na celu obrażania kogokolwiek. Zamiłowanie do gór nie przeszkadza zarówno w wyznawaniu jakiejkolwiek wiary w tradycyjnym rozumieniu, jak i w postawie ateistycznej. Niemniej jednak pół żartem można stwierdzić, że nasze zachowania i postawy często przypominają aktywność religijną.

Tylko spójrzcie. Mamy przecież swoją „ziemię świętą”. Podróż do niej traktujemy jak wielkie wydarzenie, a chodząc po niej, odnosimy się do niej z wielkim szacunkiem. Nie zdejmujemy co prawda butów jak Mojżesz, ale za to ubieramy specjalne obuwie, którego rzadko używamy poza „ziemią świętą”.

Mamy także swoich „bogów” i „świętych”. To ratownicy niosący pomoc potrzebującym, taternicy robiący rzeczy pozornie niedostępne dla zwykłego śmiertelnika i wreszcie górskie autorytety, które często są tymi samymi osobami. Niektórzy z nich to nawet męczennicy. Religia górska to także mnóstwo rytuałów. Pakowanie plecaka, wstawanie przed świtem, spoglądanie na mapę itd. Nie brakuje tu także dni świątecznych, takich jak długo wyczekiwany urlop, w czasie którego obowiązkowo wybieramy się w góry.

Z gór wracamy zbawieni. Dojście do zbawienia jest tym cięższe, im więcej nagrzeszyliśmy poza górami. Brak ruchu, złe odżywianie, nieodpowiednie przygotowanie się do wycieczki – to tylko niektóre z tych przewinień. Oczywiście nagrzeszyć można też w górach. Wspólnota piętnuje chodzenie w sandałach, kąpiele w stawach czy wyrzucanie śmieci. Można by było ułożyć z tego pełen dekalog.

Oczywiście to tylko żartobliwe porównanie. Religię górską od prawdziwych religii różni to, że można ją wyznawać niezależnie od własnego światopoglądu. Jeden bowiem w górach szuka prawdziwego Boga, drugi go tam nie widzi, natomiast odnajduje sens własnego życia. I dlatego warto „pielgrzymować” po górach...

Krzysztof Barcik

Fot. YouTube

Oceń ten artykuł
5.00
1
Zaloguj się, by skomentować