Hejt w Tatrach

środa, 13 lipiec 2016 14:53

Dawno temu, kiedy żyłem idealistyczną wizją gór, wydawało mi się, że przyciągają one tylko dobrych ludzi, którzy zawsze są gotowi szlachetnie podać Ci rękę, gdy potrzebujesz pomocy. Kontakt ze środowiskiem internautów fascynujących się górami skutecznie mi taką wizję wybił z głowy...

Hejt w Tatrach

Czym jest hejt – chyba nie trzeba tłumaczyć. Zjawisko to opanowało w ostatnim czasie naszą przestrzeń społeczną. Wiadomo – w Internecie jest się w miarę anonimowym – można pozwolić sobie na więcej. Łatwiej skrytykować drugiego człowieka nie znając sedna sprawy, czy nie mając merytorycznych argumentów. Bo czym innym jest hejt, a czym innym uzasadniona polemika. Z przykrością jednak stwierdzam, że tej drugiej w Internecie jest znacznie mniej.

Do napisania tego krótkiego artykuł zainspirowała mnie m.in. historia Piotra Łobodzińskiego, który przebiegł właśnie Orlą Perć w rekordowym tempie 1 godziny i 16 minut. Automatycznie w komentarzach spadła na niego fala krytyki. A bo to niebezpieczne, a bo wypacza sens chodzenia po górach itd. Krytykujący niekoniecznie zwrócili uwagę na to, że Piotr podkreśla, że czuł się w czasie przejścia zupełnie bezpiecznie. Jego zdolności psychoruchowe pozwalały mu na przejście Orlej w takim tempie, jakie dla 99,9% z nas jest nieosiągalne. Wcześniej przez 3 godziny kontemplował w Dolinie Pięciu Stawów – nie można więc powiedzieć, że jest typem człowieka, który nastawia się tylko na rekordy, a nie zaś na kontakt z pięknem gór.

Takie przykłady można mnożyć. Ktoś wniósł dziecko z nosidle na Zawrat od Piątki, ktoś poszedł do Morskiego Oka w sandałach, a ktoś inny, zmęczony po wejściu na Rysy, zjechał sobie fasiągiem do Palenicy. Często hejtujący nie znają kontekstu sytuacji, nie wiedząc, co spowodowało, że ktoś inny zachował się w taki, a nie inny sposób.

Chyba nic na to nie da się poradzić. Taki już urok Internetu. Sami jako Portal Tatrzański często jesteśmy obiektem hejtów – nieraz mocno absurdalnych. Jeden Czytelnik zarzucił nam np., że propagujemy faszyzm, ponieważ napisaliśmy, że obserwatorium na Łomnicy wybudowali słowaccy faszyści (co jest po prostu prawdą). Inny Pan stwierdził, że nie pójdzie na wycieczkę z naszym przewodnikiem, ponieważ... źle kojarzy mu się jego imię... Bywa i tak. Róbmy swoje. Haters gonna hate.

Krzysztof Barcik

Fot. planetaa.pl

Oceń ten artykuł
4.25
8
Zaloguj się, by skomentować