Gleby coraz mniej

wtorek, 21 czerwiec 2016 18:55

Idzie nowe - postęp technologiczny, popularyzacja Tatr, turyści nastawieni na podjęcie niewielkiego wysiłku, szukający wygody również tutaj, w górach. Czasy się zmieniają, schroniska starają się do nich dostosować.

Polskie Tatry

Nie ma się co oszukiwać. Granica Polski przebiega w taki sposób, że znacznie większa część Tatr znajduje się poza granicami naszego państwa. Nasz „narodowy skarb” w postaci polskich Tatr w sezonie niezmiennie przyciąga tłumy, ledwo mieszczące się na szlakach i w schroniskach. W dodatku, ze względu na stosunkowo łatwe i krótkie podejścia do poziomu schronisk, część osób odwiedzających góry nastawia się bardziej na hotelowe, niż turystyczne warunki.

W ciągu dnia schroniska przeżywają często prawdziwe oblężenie, zwłaszcza te położone przy najłatwiejszych szlakach. Duża popularność Tatr wśród turystów na przełomie lat doprowadziła schroniska do zmiany strategii przyjmowania gości. Dawniej w niemal każdym budynku, w sytuacji kiedy zabrakło miejsc w pokojach, turysta mógł liczyć na miejsce „na glebie”. Dziś coraz więcej schronisk decyduje się na zaprzestanie kultywacji tego zwyczaju, wyraźnie zaznaczając, że choćby było już ciemno, gleby u nich nie ma. I tyle.

Czasy się zmieniają

Ograniczenie noclegów do miejsc pokojowych może wiązać się nie tylko ze zmianą strategii, ale także ideą zwiększenia bezpieczeństwa (m.in. pożarowego). Dawniej, kiedy schroniska użyczały miejsca każdemu, ich charakter był znacznie bardziej górski, a warunki hmmm…. turystyczne. Od czasu do czasu dochodziło jednak do pożaru, który pustoszył budynki. Dziś w schroniskach stosuje się nowoczesne rozwiązania mające zapobiegać takiemu niebezpieczeństwu, nie trudno jednak wyobrazić sobie jak problematyczna byłaby ewakuacja przepełnionego ludźmi budynku.

Pomimo argumentów, jakich używają schroniska nie prowadzące noclegu na tzw. glebie, część osób negatywnie ocenia działania, które sprawiają, że schroniska górskie coraz bardziej przypominają hotele. Wybierając się w góry jesteśmy gotowi na niewygody, które rekompensuje ciepło i niepowtarzalny klimat wspólnego biesiadowania przy górskich opowieściach. Co prawda czasy się zmieniają, Tatry odwiedzają turyści z różnymi potrzebami, ale czy duch ludzi gór też się zmienia? Przecież tam, w Tatrach, wszyscy szukamy… no właśnie, czego? Raczej nie pięciogwiazdkowych hoteli.

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
5.00
2
Zaloguj się, by skomentować