Krajobraz po Majówce: było tłoczno, ale spokojnie

środa, 04 maj 2016 13:00

Przed Majówką sporo mówiło się o zgubnych skutkach najazdu turystów. Miało być zamieszanie, tłumy i być może masa nieodpowiedzialnych zachowań, co w obliczu panującej w górach zimy, mogło być niebezpieczne. Wrażenie po przedłużonym weekendzie są jednak zgoła inne. Owszem, turystów było sporo, ale tym razem wszystko przebiegło spokojniej niż to bywało w przeszłości.

Krajobraz po Majówce

Podobnie jak to miało miejsce w przypadku najazdu turystów na krokusy, Tatrzański Park Narodowy i tym razem był przygotowany na wzmożony ruch. Kilka dni przed Majówką w Internecie pojawiły się grafiki i materiały informacyjne. Skupiały się one na okolicach Morskiego Oka, gdzie słusznie spodziewano się największego ruchu. Podjęto także różne działania w terenie. Na szczególną uwagę zasługuje fakt wywiezienia z Kasprowego zagubionego niedźwiedzia w celu uchronienia go przed zgubnym kontaktem z majówkowiczami.

Obawiano się chaosu na Palenicy Białczańskiej, gdzie część parkingu jest wyłączona z użytkowania z powodu remontu. Rzeczywiście, parking bardzo szybko się zapełniał, jednakże wyznaczenie dodatkowych miejsc w Jurgowie i asysta policji sprawiły, że wszystko przebiegało w miarę płynnie. Turyści musieli natomiast czekać w długiej kolejce po bilety, a niektórzy z nich nad Morskie Oko wybrali się w sandałach i klapkach. Wydaje się jednak, że to stały element „krajobrazu” w tym miejscu, którego nie da się uniknąć, podobnie jak gigantycznych kolejek do fasiągów na Polanie Włosienica.

TOPR interweniował kilka razy. Najpoważniejszymi problemami były sytuacje, w których turystów przerosły panujące warunki. Z trudnego terenu wydobywano potrzebujących w rejonie Koziej Przełęczy, Szpiglasowej, Ciemniaka i Małego Kościelca. Obyło się jednak bez wypadków. Mimo obowiązującej na początku lawinowej „trójki”, a potem „dwójki” nie było także incydentów z udziałem lawin. Wydaje się, że nawrót zimy skutecznie przestraszył część turystów, którzy zrezygnowali z bardziej wymagających wyjść.

Wszystko to sprawia, że minioną Majówkę należy uznać za tłoczną, ale spokojną. Przed nami jeszcze kilka kulminacji sezonu. Miejmy nadzieję, że będą one równie udane jak ostatni długi weekend.

Krzysztof Barcik

Fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
5.00
4
Zaloguj się, by skomentować