Nomadowie i osadnicy (na głodzie partnera)

środa, 16 grudzień 2015 13:49

Na górskich forach często spomiędzy tematycznych wątków wyglądają posty o charakterze marzycielsko-matrymonialnym. Szukamy drugiej połówki w górach. Czy to się może udać?

Utopia

Kiedy odkryjesz w sobie pełnię pasji, nie ma nic piękniejszego nic móc ją z kimś dzielić. To podstawa w partnerstwie górskim – zarówno dobre przeżycia jak i zmęczenie czy złe samopoczucie podświadomie dzielimy ze swoim towarzyszem wędrówki. Krzysztof Wielicki w książce „Mój Wybór” (wywiad rzeka poprowadzony przez Piotra Drożdża) opowiada, że w sytuacjach skrajnego wyczerpania będąc z kimś, a nie samemu, ze świadomością współudziału w danej sytuacji, jesteśmy w stanie przetrwać dużo więcej. Ludzie, jakby nie było –„zwierzęta” stadne – potrzebują towarzystwa.

Single nieśmiało marzą więc o znalezieniu kogoś, z kim mogliby łączyć swój „górski” stan, pasję. W ich wyobrażeniach przy takiej drugiej połówce odchodzą niepotrzebne dylematy (hotel all inclusive czy wyjazd na dziko w góry; fryzjer czy szpej, nowa sukienka czy buty wspinaczkowe), można razem planować kolejne cele, jeździć na wyprawy, a część domowego budżetu bez wyrzutów przeznaczać na sprzęt turystyczny. Tak to w założeniu wygląda, ale czy realia idą z nim w parze?

Nomadowie i osadnicy

Ulegając dużej generalizacji możemy stwierdzić, że ludzie dzielą się na typ „Nomadów” i typ „osadników”. Ci pierwsi lubią podróżować, eksplorować, poszerzać własne granice nawet kosztem pewnej dozy poczucia bezpieczeństwa. Ich celem życiowym nie jest budowa domowego gniazdka, ale przeżywanie doświadczeń. Uważają, że na wszystko w życiu jest czas, że nie warto ograniczać się rodziną i domem. Osadników można nazwać przeciwieństwem Nomadów. Są skupieni głównie na budowaniu poczucia bezpieczeństwa i komfortu. Nie lubią ryzyka, chcą mieć w życiu pewny punkt odniesienia. Założenie rodziny uznają za równoznaczność spełnienia, jest to ich cel i misja. Lubią podróże, ale ważniejsze jest dla nich to, żeby zbudować ciepłe gniazdo do którego z tych podróży będą wracać. No i teraz tadaaam, pułapka! Zarówno ci pierwsi jak i drudzy mogą mieć pasję górską. Może warto szukając partnera życiowego skupić się na jego cechach, osobowości, nie tylko na tym, czy działa w górach? Wbrew pozorom szukając Nomady możemy trafić na Osadnika i na odwrót. Jakkolwiek pasja ma znaczenie, to nie ona wyznacza charakter człowieka. Niektórzy mówią, że jeżeli chcesz sprawdzić jak Twoja druga połowa będzie zachowywać się w życiu, weź ją najpierw w góry. Tylko jeżeli będzie miała inny styl chodzenia, zupełnie inne tempo, cele, może warto myśląc o górach, w pierwszym punkcie skupić się na poszukiwaniu partnera, nie partnera życiowego?

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
5.00
3
Zaloguj się, by skomentować