Jesienne pułapki w Tatrach

środa, 30 wrzesień 2015 12:42

Nie bez powodu jesień uważa się za najpiękniejszą porę w Tatrach. Nic więc dziwnego, że na szlakach wciąż pojawia się sporo osób. Niestety wiele z nich zachęconych spokojną aurą w swych miastach, nie ma świadomości, co czeka ich w górach.

Jesienne wyprawy w Tatry

Chłodna szaruga na ulicach zniechęca do wyjazdu w góry. W większości przypadków słusznie – obecnie po ośnieżonych szlakach zaleca się chodzić tylko osobom doświadczonym i bardzo dobrze wyposażonym. Ale za kilka dni ma przyjść ocieplenie – złota polska jesień. To oznacza, że znów masowo wyruszymy na szlaki. Nie oznacza jednak, że w Tatrach skończą się trudne warunki.

Przede wszystkim, podziwianie rudych szczytów wiąże się ze znacznym spadkiem temperatur w czasie jesieni. Zwłaszcza w godzinach porannych powietrze w górach lubi schładzać się do okolic 0 st. Nawet więc przy słonecznej pogodzie tworzyć mogą się miejscowe oblodzenia, które będą nawet dla dobrze wyposażonych turystów mogą być niebezpieczne. Śniegu i lodu jest mało, więc używanie raków jest bardzo utrudnione i wymaga dużej ostrożności. Poruszanie się zaś bez nich może zakończyć się wypadkiem.

Przemyślmy zatem, gdzie chcemy iść. Prognozy pogody należy obserwować przez kilka dni przed wyjazdem, aby ocenić, czy po ostatnich opadach i przymrozkach warunki się na tyle poprawią, że będzie można iść na trudniejsze odcinki. Jeśli nie mamy pewności, czy na szlaku zastaniemy oblodzenia, warto wybrać łagodniejszą, mniej wymagającą drogę.

Miejmy nadzieję, że nadchodzący październik przebiegnie w górach spokojnie. Praktyka poprzednich lat pokazuje, że jest to zawsze okres przejściowy, w którym turyści często nie są jeszcze przygotowani na zimowe warunki, które zastają w górach. Myślmy więc i nie dokładajmy ratownikom pracy, a swoim bliskim zmartwień.

Krzysztof Barcik

Fot. Kamil Rymut

Oceń ten artykuł
4.25
4
Zaloguj się, by skomentować