Dlaczego warto iść w góry z przewodnikiem?

środa, 16 wrzesień 2015 13:37

Niniejszy artykuł nie ma być kolejną reklamą wycieczek organizowanych przez nasz portal. Chciałem napisać kilka słów, ponieważ wycieczki te, po raz pierwszy w historii przewodnictwa tak szeroko reklamowane w mediach, od początku budzą różne emocje. Jedni nie dziwią się, jak można płacić za przewodnika, gdy można iść samemu, za darmo – inni zaś zasypują nas mailami i telefonami z podziękowaniami, obiecując, że wkrótce zapiszą się na kolejne wycieczki.

Dla kogo wycieczki z przewodnikiem?

Nie ma w naszej ofercie wycieczki, na którą nikt by się nie zapisał, tak samo jak ciężko znaleźć wpis na Facebooku, pod którym nie znalazłby się komentarz w stylu „za co te 400 zł?!”, „pójdę sobie sam za darmo”. Niektórzy idą dalej, oferując zainteresowanym swoje własne usługi, sugerując „to ja was wezmę na tę Orlą za 100 zł”. Część z tych komentarzy to zwykły trolling – zjawisko tak stare, jak stary jest Internet – jednakże w pozostałych przypadkach przyczyną negatywnych komentarzy jest zwykła nieznajomość czy niezrozumienie tematu.

Historia przewodnictwa zaczyna się dokładnie wtedy gdy historia turystyki tatrzańskiej. Dość powiedzieć, że pierwsi zdobywcy wielu szczytów po obydwu stronach Tatr nie wyobrażali sobie dziewiczego wejścia bez górala-przewodnika. Dziś przewodnicy to doskonale zorganizowana grupa zawodowa. Pisaliśmy już o tym, jak ciężko jest zostać takim przewodnikiem i jak wielka odpowiedzialność spoczywa na tych, którzy prowadzą ludzi po górach. Dopiero rozumiejąc, jak ogromną znajomością gór musi wykazywać się przewodnik, jak wiele rygorystycznych wymagań musiał spełnić oraz uświadamiając sobie, jakim profesjonalistą trzeba być, aby odpowiadać na szlaku czasem za kilka osób na raz, zrozumiemy, dlaczego przewodnicy nie chodzą za 50 zł, a w Internecie czy na miejscu w Zakopanem próżno szukać ofert tańszych niż ta naszego portalu.

Szczególne zdziwienie wśród internautów budzi fakt oferowania przez nas wycieczek z przewodnikiem szlakiem, podczas gdy można tam chodzić samodzielnie, za darmo. Osoby podnoszące ten argument zazwyczaj nie rozumieją, że właściwie w każde miejsce, w które zabieramy fanów portalu, nawet poza szlakiem, można wejść samemu i to legalnie, przez co argument ten zupełnie traci rację bytu. Nie o to przecież chodzi. Jeśli spojrzymy na wycieczki z przewodnikiem z pozycji wybitnego taternika, który jest w stanie samodzielnie wejść wszędzie, to rzeczywiście wynajmowanie kogoś do pomocy nie ma sensu. Ale przecież różni turyści w Tatrach znajdują się na bardzo różnym poziomie. Dla jednego wejście na Mnicha czy nawet Orlą to nie problem, ale przecież wielu to przerasta. I tu z pomocą przychodzi przewodnik, który poprowadzi, pomoże, zapewni sprzęt, w razie konieczności przypnie, oceni za nas pogodę i warunki, zwróci uwagę na wszystkie aspekty bezpieczeństwa i opisze widoczną panoramę, która przecież dla wielu jest nieznana.

Tak więc Drogi Czytelniku, jeśli jesteś w stanie sam pójść w miejsce naszej wycieczki, to nie siedź przed komputerem, tylko idź - gratulujemy. Chętnie przywitamy się z Tobą na szlaku, porozmawiamy po górach, zwyczajowo pożyczymy powodzenia. W tym czasie zaznajomimy z górami kilka nowych osób, dla których wejście na Rysy czy Mnicha bez przewodnika byłoby ponad siły. Tatry nie należą przecież tylko do wielkich speców! Zwłaszcza internetowych.

Krzysztof Barcik

Fot. Mariusz Murzański

Oceń ten artykuł
5.00
5
Zaloguj się, by skomentować