Chodzisz poza szlakiem? Nie chwal się!

środa, 03 czerwiec 2015 14:21

W Tatrach chodzić poza szlakiem nie wolno. I właściwie na tym można by było skończyć dyskusję. Portal Tatrzański nigdy nie promuje zachowań niezgodnych z prawem. Bo nie może i nie chce. Co innego Wy, Drodzy Czytelnicy. Czasem w komentarzach promujecie różne rzeczy. Różne rzeczy wrzucacie też na swoje profile. Postanowiliśmy to skomentować.

Chodzenie poza szlakiem – nie chwal się!

Powyższy nagłówek zarazem mógłby stanowić główną tezę tego felietonu. Poza szlakiem nie powinno się chodzić. Jeśli jednak już złamałeś przepisy, nie chwal się tym w Internecie. Ponieważ czynisz jeszcze większą szkodę niż dokonując samego przejścia. Przyrodzie, innym turystom i wreszcie samemu sobie.

Wrzucanie zdjęć pokazujących nielegalne ścieżki na Facebooka, czy postów informujących o tym, jak je przejść, przyczynia się do popularyzacji łamania przepisów i sprawić może, że większa liczba turystów zdecyduje się na chodzenie poza szlakiem. Bo skoro Tobie się udało, to ten drugi też pójdzie. A tymczasem nawet Włodek Cywiński, który był zwolennikiem poruszania się poza znakowanymi ścieżkami uważał, że czym innym dla przyrody jest samotny, dyskretny turysta, czym innym zaś większa zbiorowość, która musi poczynić szkody, choćby nawet nie chciała.

Przechwalanie się tym, co udało się „zrobić” poza szlakiem szkodzi też pozostałym turystom. Nie każdy z nich zdaje sobie sprawę, jak dużych umiejętności, zwłaszcza jeśli chodzi o orientację w terenie i planowanie podróży, wymaga zbaczanie ze znakowanych ścieżek. Zdjęcie pokazujące łatwą ścieżkę, komentarz w stylu „da się wejść” może zarazem pobudzić wyobraźnię i uśpić czujność innych turystów tatrzańskich. Poza szlakiem po prostu można sobie zrobić krzywdę.

Nieostrożność w postowaniu o swoich podróżach „na lewo” może zafundować także nieprzyjemności nam samym. Nie jest tajemnicą, że Tatrzański Park Narodowy regularnie monitoruje Internet w poszukiwaniu informacji niezgodnych z przepisami. Notoryczne rozpowszechnianie takich treści może zakończyć się ukaraniem autora.

Krzysztof Barcik

Fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
4.00
8
Zaloguj się, by skomentować