Sukcesy w górach a wybujałe ego

środa, 29 kwiecień 2015 10:36

Środowisko ludzi gór to wspaniała społeczność. Jednak jak w każdej grupie znajdziemy tutaj także negatywne wzorce zachowań. Jednym z nich jest coś co może przesadnie, ale nazwałbym wybujałym ego. Objawia się ono głównie poprzez pogardę dla początkujących turystów, którą prezentują niektórzy z tych, co w górach już sporo osiągnęli.

Szacunek w środowisku górskim

Góry sprzyjają rozwojowi wielu pozytywnych cech charakteru. W moim przekonaniu jednak sprzyjają także nadmiernej rozbudowie własnego poczucia wartości. Owszem, gdy wspinamy się na coraz trudniejsze szczyty, możemy doskonale wyleczyć się z naszych kompleksów, podnosząc samoocenę. To rozwiązuje wiele problemów natury psychologicznej i samo w sobie stanowi zdecydowanie wartość dodaną chodzenia po górach. Czasem jednak można zdecydowanie przesadzić.

Wchodzisz na Rysy, Orlą Perć, potem zaczynasz się wspinać, podczas gdy dla większości Twoich znajomych z pracy, szkoły itd. „wycieczka w Tatry” to obowiązkowa wizyta na Krupówkach, pod skocznią i na Gubałówce. Co odważniejsi zdecydują się na „wyprawę” nad Morskie Oko. Czujesz się lepszy. Powyższe zdania pokazują tylko jeden z negatywnych sposób okazywania innym swojej wyższości – wyśmiewanie sposobu spędzania czasu w górach.

Podobne pogardliwe sformułowania niestety często słyszy się na szlaku. Kilkakrotnie byłem świadkiem, gdy mniej doświadczony turysta pyta mijanego „wyjadacza” o to, jak daleko jeszcze do... lub jak tam warunki na górze. W odpowiedzi otrzymuje stwierdzenie: „w takich butach, to raczej się tam nie wybierajcie” czy „chyba sobie żartujecie, że o tej godzinie chcecie tam iść”. Owszem, porady może i słuszne, tylko po co to okazywanie wyższości.

Bardzo szybko zapominamy, jak zaczynaliśmy. Prawie nikt na pierwszą wycieczkę w Tatry nie wybrał się na Orlą Perć; prawie nikt nie miał na pierwszej wycieczce superprofesjonalnego ubioru. Każdy z nas popełniał błędy lub pokazywał brak kompetencji. Przecież ubrania kosztują – większość z nas zbiera na nie latami. Tak jak latami zbieramy doświadczenie i wiedzę o górach. Sam jako początkujący chętniej słuchałem porad tych, którzy udzielali mi ich w sposób życzliwy, tak jak wymaga tego etykieta górska, nie zaś pokazując na siłę swoją wyższość. Góry nie należą przecież tylko do zaawansowanych. Szanujmy początkujących!

Krzysztof Barcik

Fot. Marcin Gadowski

Oceń ten artykuł
4.75
33

1 komentarz

  • Agnieszka4 sobota, 09 maj 2015 11:19 napisane przez Agnieszka4

    Już wiele lat chodzę po Tatrach ale pamiętam że kiedy zaczynałam też pytałam o wiele rzeczy i dzięki temu z każdej wyprawy wracałam szczęśliwie. Dzisiaj ja staram się pomagać tym którzy poznawanie gór mają przed sobą.

Zaloguj się, by skomentować