Zamykanie szlaków na noc - „za” i „przeciw”

środa, 25 marzec 2015 11:33

Od bardzo dawna na terenie TPN od wiosny do jesieni obowiązuje zakaz poruszania się po szlakach po zmroku. Wkrótce 1 kwietnia, a więc kolejna data graniczna, oznaczająca początek obostrzeń. Jak co roku o tej porze powraca pytanie o sens takiego rozwiązania. Jak zwykle, są argumenty „za” i „przeciw”.

Argumenty „za”

Głównym argumentem, na który powołuje się Tatrzański Park Narodowy, jest konieczność ochrony przyrody. Oczywiście trudno z tym polemizować. Znaczna część tatrzańskiej zwierzyny prowadzi nocny tryb życia. Hałas, intruzi, nienaturalne źródła światła – wszystko to może płoszyć zwierzęta i zakłócać ich normalny tryb życia.

Dlaczego więc zakaz nie obowiązuje cały rok? Kiedyś planowano wprowadzenie takiego rozwiązania, ale ze względu na krótki dzień zimą uznano je za bezsensowne. Uniemożliwiałoby ono podejmowanie w okresie zimowym jakichkolwiek dłuższych wycieczek, a to na pewno sprawiłoby, że sporo osób decydowałoby się na złamanie przepisu.

Paradoksalnie wśród wielu argumentów „za” pojawia się także konieczność ochrony... turystów. Ludzie często idą w góry, nie biorąc ze sobą czołówek, potem gubią się w terenie i o tragedię nietrudno. Zakaz ma więc odstraszać „niedzielnych” turystów.

Argumenty „przeciw”

Wszystko to brzmi sensownie, jednakże w praktyce przepis ten pozostaje w wielu przypadkach martwy. Wystarczy dowolnego wieczora wychylić głowę ze schroniska, aby dostrzec światła czołówek w oddali. Poza osobami, które świadomie decydują się na łamanie zakazu, planując biwak lub wyjście na wschód słońca, większość przypadków chodzenia po zmroku to sytuacje, w których po prostu ktoś źle obliczył czas wycieczki lub zrealizował ją zbyt wolno. Taki ktoś zazwyczaj nie przemierza odległych zakątków Tatr po ciemku, a jedynie kończy wycieczkę chwilkę za późno, w momencie zapadnięcia ciemności znajdując się już blisko schroniska lub parkingu. Czy powinien zatem zostać ukarany?

Inną jeszcze rzeczą jest fakt, iż po zmroku po górach przechadza się stosunkowo niewielki odsetek turystów. Znacznie większe szkody dla tatrzańskiej fauny i flory czynią dzikie tłumy w wakacyjne weekendy – hałasując, śmiecąc, dokarmiając zwierzynę – zupełnie legalnie w ciągu dnia.

Podsumowanie

Niezależnie od wszystkich argumentów „za” i „przeciw” należy pamiętać, że dyskusja może mieć jedynie miejsce tutaj. Ciekawi jesteśmy Waszego zdania. Pamiętajcie jednak, że w terenie wszyscy zobowiązani jesteśmy przestrzegać przepisów, jakie by one nie były. Za złamanie zakazu można otrzymać nawet kilkusetzłotowy mandat.

Krzysztof Barcik

Fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
4.50
2
Zaloguj się, by skomentować