Co dalej z Tatrami?

poniedziałek, 05 styczeń 2015 15:21

Jeśli końcówka starego roku zawsze jest okazją do podsumowań, to nie ma lepszego czasu na kreślenie wizji przyszłości niż początek nowego roku. Zastanówmy się więc, co czeka Tatry zarówno w tej bliższej, jak i w dalszej przyszłości.

Konie nad Morskim Okiem

Wciąż pozostaje kilka nierozwiązanych problemów. Po listopadowej bijatyce na Palenicy obydwie strony konfliktu o konie na trasie do Morskiego Oka chyba uświadomiły sobie, jak bardzo zbłaźniły się w oczach opinii publicznej. Spadło też społeczne poparcie dla ekologów, co nieco przyhamowało ich działania. Nie zmienia to faktu, że temat jest nadal aktualny i niełatwy do rozwiązania. W rozpoczynającym się roku na pewno powróci – pewnie gdzieś w okolicach lata, gdy fasiągi znów zaczną uginać się pod ciężarem turystów.

Narty na Kasprowym, narty na Słowacji

Nie wiadomo, co z narciarstwem? Czy rosnąca presja inwestycyjna w końcu spowoduje zmianę prawa, a to z kolei pociągnie za sobą rozbudowę infrastruktury narciarskiej na Kasprowym Wierchu? Tego nie wiemy, ale należy wziąć pod uwagę, że narciarstwo nadal przeżywa okres rosnącej popularności, a to kusi inwestorów liczących na coraz większe zyski. Jednocześnie Zakopane wyraźnie przegrywa walkę o narciarzy z Białką czy innym podtatrzańskimi miejscowościami, gdzie powstały potężne ośrodki. Jeśli Zakopane chce nadążać, musi stwarzać warunki do inwestycji. A przecież asem w rękawie są Tatry, których Białka czy Bukowina wykorzystać nie mogą...

Bardziej pewne od przekopania pod infrastrukturę narciarską Tatr polskich są dalsze inwestycje na Słowacji. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że piechurzy na Słowacji w czasie zimy legalnie nie mogą wybrać się w wyższe partie Tatr, podczas gdy pod Łomnicą regularnie szusuje się na nartach...

Via ferrata na Słowacji

Nie wiadomo czy doczekamy się otwarcia przynajmniej części słowackich szlaków na zimę, tak jak zatwierdzenia nie może doczekać się projekt nowego regulaminu TANAP, umożliwiający samodzielne wchodzenie na Gerlach czy Wysoką. Bardziej prawdopodobne wydaje się otwarcie długo wyczekiwanej via ferraty, przy czym niepokoi kierunek, w którym rozwija się dyskusja w słowackich środowiskach decyzyjnych. Zamiast wysokogórskiej „powietrznej” trasy możemy otrzymać kolejną atrakcję dla leniwych. Wszystko zależy od tego, czy żelazna droga powstanie na Małym Lodowym – jak pierwotnie planowano, czy gdzieś dużo niżej i bliżej miasta – jak sugerują ostatnie pomysły...

Tatry w przyszłości

Dziś możemy tylko przewidywać. Wielce prawdopodobne jest jednak, że zainteresowanie Tatrami będzie rosło. Więcej będzie zatem turystów w górach, więcej wypadków, więcej bezmyślnych zachowań, akcji TOPR, śmiecenia, deptania, chodzenia poza szlakami. Tego chyba nie da się uniknąć. Dobrze by było, aby poszła za tym poprawa finansowania instytucji dbających o Tatrach. Bo tylko to pozwoli zrównoważyć wzrost popularności Tatr i uchronić park narodowy przed zamianą w park rozrywki.

Swoje na pewno dorzucą też góry. Wśród wielu niepewnych przewidywań, które niesie za sobą spoglądanie w przyszłość, jedno jest absolutnie pewne: Tatry będą stały nadal. I nadal będą pokornych nagradzać, a zuchwałych odsyłać z powrotem w doliny...

Krzysztof Barcik

Fot. Cezary Morga

Oceń ten artykuł
4.15
12
Zaloguj się, by skomentować