Uwaga na wiosenne poślizgnięcia!

poniedziałek, 10 marzec 2014 16:45

Uboga. Tak chyba jednym słowem można skwitować tegoroczną zimę. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że najchłodniejsza pora roku bardzo wcześnie odchodzi do historii.

Kiedy jednak będziemy zachwycać się odradzającą się do życia przyrodą, nie zapominajmy o tym, że wiosna w dolinach i wiosna w Tatrach to dwie różne pory roku, charakteryzujące się zupełnie odmiennymi warunkami i wymagające w związku z tym odmiennego podejścia od człowieka, który ma zamiar wejść z nimi w kontakt.

 

Wiosną, nieważne czy przedwczesną, czy też naturalną, w Tatrach zdarza się stosunkowo sporo wypadków. Najczęstszą przyczyną są poślizgnięcia. Zachęceni doskonałą pogodą na dole turyści bardzo często nie mają świadomości tego, co spotka ich na większej wysokości i lekkomyślnie nie zabierają ze sobą sprzętu zimowego. A nawet jeśli go posiadają, to bardzo często nie decydują się na jego użycie. Górskie stoki w okresie wiosennym poprzecinane są płatami topniejącego śniegu. Gdy większość ziemi zostanie odkryta, powstać może złudne wrażenie, że skończył się już czas raków i czekana. Często obserwuje się jak wielu turystów, zwłaszcza tych posiadających tzw. raki paskowe, które zakłada się stosunkowo długo, ignoruje konieczność ich zastosowania na wspomnianych płatach śniegu. Wielu z nas szkoda czasu i sił na zakładanie ich w sytuacji, gdy widać, że maksymalnie po kilku minutach drogi znów będziemy mieć pod nogami gołą skałę.

 

Jednocześnie wraz z nadejściem wiosny rośnie liczba turystów w Tatrach. Zazwyczaj na efekty nie trzeba długo czekać. Co roku zalewają nas informacje o wypadkach, których przyczyną są poślizgnięcia na płatach starego śniegu.

 

Dlatego tym razem bądźmy mądrzejsi! Pamiętajmy, że śnieg w wielu miejscach może leżeć nawet jeszcze na początku czerwca, toteż w ekwipunku każdego turysty wybierającego się w wyższe partie Tatr powinny znaleźć się raki. Zwłaszcza jeśli planujemy przejście stromym i eksponowanym fragmentem szlaku. Nie ignorujmy zagrożenia w górach, nawet gdy najbardziej lawiniaste i zimowe dni już miną!

 

Krzysztof Barcik

Fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
5.00
1
Zaloguj się, by skomentować