Partner

poniedziałek, 03 marzec 2014 09:10

Na internetowym forum wystarczy napisać „cześć, wybieram się jutro w Tatry, może ktoś chciałby się dołączyć”? Odpowiedzi  będzie wiele. Większość ludzi napisze, że żałuje, ale nie ma czasu. Inni odpowiedzą: „czemu by nie”. No właśnie, dlaczego?

Partner idealny

Mocno wyryty w świadomości ludzi gór był i zawsze dyskusyjny będzie cytat Żuławskiego: „Partnera się nie zostawia, nawet jeśli jest już tylko bryłą lodu”. Te słowa stały się niejednokrotnie działem wytaczanym w teraźniejszość, „nowy styl” wspinaczki, alpinizmu i himalaizmu. Słowa aktualne wszędzie, w górach każdego kalibru, nie tylko tych najwyższych. Kim właściwie jest partner? Ta osoba, z którą wybraliśmy jedną drogę i wspólny cel?

Przenieśmy się na chwilę do utopii. Wyobraźmy sobie idealne miejsce, idealny szczyt. Perfekcyjne warunki i widoki. Najprawdopodobniej w tej wizji ciszy ustronnego dachu świata większość będzie miało na myśli siebie. Tylko siebie i nikogo więcej. Jeżeli wzięłoby się pod uwagę partnera, byłby on jak towarzyszący naszej sylwetce w tej doniosłej chwili cień. Tylko że taki „zindywidualizowany”. Ktoś, kto jest zawsze obok ciebie, tak dobrze wkomponowany w sytuację, że uznajesz go niemal za element tej dziwnej symbiozy człowiek – góry, z której czerpiesz zdobywając szczyty.

 

Podrózowanie w samotności

Oczywiście, samotność w górach to niesamowita cisza i okazja na przemykanie po głowie miliona myśli. Katharsis dla umysłu, niezwykle wyraźne odbieranie bodźców należnych najprostszej, pięknej relacji człowiek – natura. Niełatwo z niej rezygnować. Wśród ludzi gór spotyka się różne typy. Większość stanowią indywidualiści. I nie oszukujmy się: są miejsca, gdzie dobrze jest być samemu. Są też takie, gdzie samotna wędrówka będzie wyzwaniem i spełnieniem potrzeby odosobnienia, ale jest również wiele górskich celów, które zdecydowanie łatwiej byłoby realizować z partnerem, zwłaszcza biorąc pod uwagę własne bezpieczeństwo i zminimalizowanie ryzyka trudnych dróg. Jak wybrać więc dobrego partnera? Indywidualistę, który będzie pasować do drugiego indywidualisty jak para dobrze schodzonych butów?

 

Stereotypy i wątpliwości

Najczęściej synonimem sformułowania „dobry partner” jest w naszych głowach mężczyzna. Ta obiegowa opinia opiera się na fizycznej przewadze tej płci. Bardzo myli się jednak ten, kto nie docenia partnerstwa kobiet w górach. Na tej dziwnej arenie liczy się bowiem suma walorów, z których siła jest tylko jednym, choć bezsprzecznie koniecznym kryterium doboru. Jej uzupełnieniem jest upór, wola walki i pewne cechy charakteru. Niewymienialnych czynników wpływających na powodzenie wyprawy i siłę zespołu jest wiele. Można tu wymienić także spójną wizję, stosunek do gór i obranych celów. Kobiety są obecnie najlepszymi snajperami na świecie. Pamiętamy o tym, mierząc w cel. Tu historia może się dublować, choć jest on zupełnie innej kategorii.

Niektórzy rzeczywiście muszą szukać. Partner z forum nie jest idealnie pewną opcją. No chyba że zdolności interpersonalne rozwinęliśmy do tego stopnia, że po bezgłośnej, wystukanej w klawiaturę rozmowie będziemy wiedzieli, czy osoba „po drugiej stronie Internetu” posiada podobne do nas doświadczenie, sprzęt wraz z umiejętnością użycia, wiedzę na temat niebezpieczeństw, drogi, a przede wszystkim pasję. Rzecz jasna, takie love story może się udać. Niejedna osoba odnalazła partnera przy okazji spontanicznej wędrówki. Niejedna też uznała, że partner z forum to pomyłka, błąd który nie pomaga, nie komponuje się z mieszanką podejmowanego trudu i walorów krajobrazu. No cóż. Po prostu trzeba mieć szczęście. Bez niego ani rusz, bo dobry partner, to prawdziwy skarb. A takie czasami leżą na widoku, czekając na znalazcę, czasem trzeba je jednak skądś wydobyć.

 

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
4.40
19
Zaloguj się, by skomentować