Po drodze do Morskiego Oka do 1998 r. można było...

poniedziałek, 08 wrzesień 2014 18:25

Oceń ten artykuł
4.70
14

3 komentarzy

  • długi środa, 01 kwiecień 2015 09:18 napisane przez długi

    Jeszcze się załapałem na dojazd rowerem do Oka.Oprócz naszej dwójki spotkaliśmy jednego rowerzystę.Teraz ciężko sie tam w tym tłumie chodzi więc powrót rowerów nie wydaje się dobrym pomysłem.

  • Wito niedziela, 30 listopad 2014 23:17 napisane przez Wito

    że nie umiesz jeździć profesjonalnie to nie przyklejaj innym takiego opisu.

  • Szymon Bala niedziela, 30 listopad 2014 22:41 napisane przez Szymon Bala

    Oby tylko nikt nie wpadł na głupi pomysł powrotu do rowerów. Turystów w lecie jest tam masa i wypadki z pewnością by się zdarzały to raz. Dwa to to iż ta trasa wznosi się o ~400m, argument iż "Nie mam siły tam dojść więc pojadę rowerem" nie ma racji bytu na tej trasie, niewielu turystów o tym wie a takie przewyższenie to dla niewprawnego rowerzysty nieosiągalny szczyt możliwości. Po trzecie tyle ile podjazdu tyle również zjazdu, miejscami dość stromego, rowerzyści plus piesi plus wozy plus ludzka głupota i już mamy na horyzoncie niepotrzebne wyjazdy Topru bo "chciałem się rozpędzić" bo "zapomniałem o hamulcach" bo "nie widziałem że za zakrętem idą ludzie". Ludzie dajcie spokój, wysokie góry są "stworzone" do turystyki pieszej nawet jeśli gdzieś tam zdarzy się kawałek asfaltu. Czy to iż w Tatrach istnieją jeziora znaczy od razu aby zbudować przy co większych wypożyczalnie kajaków i rowerów wodnych? Jeśli ktoś kocha rower ma do dyspozycji dziesiątki jeśli nie setki tysięcy kilometrów dróg w Polsce, czy koniecznie musi trenować kolarstwo na tych dziesięciu kilometrach w Tatrach?

Zaloguj się, by skomentować