Ratownicy TOPR apelują o rozsądek!

czwartek, 08 luty 2018 15:19

Powrót zimy w Tatry w ostatnim tygodniu wiązał się z wyjątkowo trudną pracą TOPR - pogarszające się warunki lawinowe, zasypane szlaki, mgła. Ratownicy pomogli łącznie 13 osobom.

W zeszłotygodniowej Kronice TOPR wyjątkowo mocno podkreślona została prośba o rozwagę w dobieraniu celów tatrzańskich wypraw zimą. Najwięcej akcji ratunkowych dotyczyło turystów, którzy utknęli w trudnym terenie i ze względu na ograniczoną widoczność lub zawiane szlaki nie było w stanie wrócić do dolin.

 

W środę dwoje turystów zbłądziło, idąc z Pięciu Stawów na Szpiglasowy Wierch. Tego samego dnia do TOPR zadzwonił opiekun grupy harcerzy, informując, że utknęli na szczycie Giewontu, nie mają raków ani czekanów, a szlak pokryty jest zlodowaciałym śniegiem. Wyruszyła po nich 3-osobowa grupa ratowników, jednak godzinę później opiekun powiadomił, że udało im się zejść szczytu na Herbacianą Przełęcz i nie potrzebują już pomocy. Najtrudniejsza akcja czekała ratowników w niedzielę, kiedy wyruszono na pomoc turystom, którzy zabłądzili w rejonie Kopy Kondrackiej. Napadało 40 cm świeżego śniegu, przez co niełatwo było dotrzeć do turystów. Akcja zakończyła się sukcesem około 23:30. 

 

„Wszystkie działania ratownicze przebiegały w trudnych warunkach atmosferycznych przy ograniczonej widoczności, wzrastającym zagrożeniu lawinowym spowodowanym intensywnymi opadami śniegu. Nasuwa się pytanie dlaczego turyści w takich warunkach wyruszają na tak długie wycieczki, po zasypanych i miejscami  eksponowanych szlakach? Czy tak trudno przewidzieć, że przy ograniczonej widoczności łatwo będzie pobłądzić i wejść w lawiniasty teren?” – pyta Adam Marasek w zeszłotygodniowej Kronice. Pamiętajmy, że wciąż obowiązuje lawinowa trójka, wybierajmy się więc w Tatry z rozwagą i nie dodawajmy pracy ratownikom. 

 

Monika Pawełek

Fot. Ewelina Matyja

 

Oceń ten artykuł
5.00
3
Zaloguj się, by skomentować