Czego nie wiesz o najsłynniejszym miejscu w Tatrach? Przedstawiamy Morskie Oko

poniedziałek, 05 luty 2018 12:03

Czy na pewno jest największym jeziorem w Tatrach? Jak według legendy wygląda potwór z Morskiego Oka? Jak dostać się w rejon Czarnego Stawu pod Rysami w zimie, gdy ścieżka wokół jeziora jest niemożliwa do przejścia? Odpowiadamy na te i inne pytania! 

Według oficjalnych danych Morskie Oko jest największym jeziorem w Tatrach (34, 94 ha). Informacja ta opiera się jednak na obliczeniach z 1934 r. i często jest kwestionowana. Między specjalistami trwa spór które tatrzańskie jezioro jest największe – Morskie Oko czy Wielki Staw Polski. Również nazwa jeziora nie jest taka oczywista. Dawniej górale nazywali je Rybim Stawem, ponieważ jest to jedyne miejsce w polskich Tatrach, w którym naturalnie występują pstrągi. W czasie zaborów osadnicy niemieccy zaczęli nazywać „morskimi oczami” wszystkie tatrzańskie jeziora, wierząc, że posiadają one podziemne połączenie z morzem. Nazwę przejęli turyści i górale. Według opowieści Morskie Oko miało też swojego „potwora z Loch Ness”. Widziano podobno rybę z baranią głową!

 

Wybierając się latem do schroniska nad Morskim Okiem należy spodziewać się tłumów turystów. Dlatego też noclegi w sezonie letnim trzeba rezerwować już kilka miesięcy wcześniej! Większość turystów kończy swoją wyprawę do Morskiego Oka właśnie przy schronisku. Niesłusznie, ponieważ istnieje możliwość odbycia spaceru wokół jeziora, a ścieżka ta stanowi etap drogi nad Czarny Staw pod Rysami. W warunkach zimowych jednak ścieżka jest praktycznie nie do przejścia przy dużej pokrywie śnieżnej. Żlebami, które przecina, schodzą potężne lawiny. Osobom chcącym dostać się w rejon Czarnego Stawu zaleca się przejście po tafli jeziora na ukos. Jednak zbyt wczesne lub zbyt późne korzystanie z lodowej tafli może zakończyć się bardzo nieprzyjemnie.

 

Monika Pawełek

Fot. Dariusz Krakowiak 

Oceń ten artykuł
4.55
7
Zaloguj się, by skomentować