W ubiegłym tygodniu TOPR pomógł taternikom trzy razy

czwartek, 14 wrzesień 2017 11:36

O trzech interwencjach tatrzańskich ratowników w terenach taternickich możemy przeczytać w najnowszej kronice TOPR .

W ubiegły piątek po godzinie 17.00 ratownicy TOPR otrzymali zgłoszenie od taternika znajdującego się w rejonie Mięguszowieckiej Przełęczy Wyżniej. Poinformował on, że jego partner osłabł i nie jest w stanie wspinać się dalej. W podany rejon został wysłany śmigłowiec. Z jego pokładu zlokalizowano taterników w rejonie Igły Milówki. Tam też desantowali się trzej ratownicy. Dotarli oni do taterników i założyli im uprzęże ewakuacyjne. Następnie zostali wciągnięci na pokład śmigłowca i przetransportowani nad Morskie Oko. Jeden z ratowników razem ze sprzętem ewakuacyjnym pozostał na grani. Zabrano go do Zakopanego w następnym locie.



Kolejne wypadki miały miejsce w sobotę. Przed południem TOPR został poinformowany o wypadku taternickim na Drodze Stanisławskiego na Świnicy. Na I wyciągu odpadł taternik. 10 m lotu i uderzenie o skały spowodował u niego otarcia i mocne potłuczenia kręgosłupa. Partner wspinaczki opuścił go do podstawy ściany.

Na miejsce wysłano śmigłowiec, jednak ze względu na silny wiatr nie udało mu się dotrzeć do celu. Ratownicy desantowali się na Hali Gąsienicowej i pieszo ruszyli na pomoc taternikom. Po dotarciu na miejsce udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy. Następnie na noszach zniesiono go do Hali Gąsienicowej. Stamtąd samochodem przewieziono taternika do szpitala.

 

Jeszcze zanim akcja ratunkowa dobiegła końca na tej samej drodze po godzinie 14.00 zdarzył się kolejny taternicki wypadek. Jeden ze wspinaczy został uderzony przez spadający kamień. Na szczęście taternik nie doznał przy tym poważnych obrażeń. Ratownicy sprowadzili go do Murowańca i samochodem przewieźli do szpitala. Następnie wrócili po partnerkę wspinacza. Opuścili kobietę do podstawy ściany i sprowadzili do schroniska.

Sandra Zalewska

Fot. Ada Sz.

 

Oceń ten artykuł
4.65
3
Zaloguj się, by skomentować